niedziela, 22 października 2017 r.

Biała Podlaska

Z nożem na sędziego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 stycznia 2004, 21:25
Autor: Beata Malczuk

Najpierw dzwonił z pogróżkami, uprzedzał że posypią się głowy. Wczoraj rano przyszedł do gmachu sądu, żeby ostatecznie rozprawić się z sędzią, którego szczerze nienawidził.

Godzina 9. Do sekretariatu wydziału cywilnego Sądu Rejonowego wchodzi Tadeusz G. Za nim podąża ochroniarz, Roman P. Interesant już od drzwi wygraża sędziemu Grzegorzowi G., głośno przeklina. Sędzia wycofuje się do swojego gabinetu, napastnik biegnie za nim. Szamocą się. Ochroniarz chce obezwładnić napastnika gazem, wtedy ten wyciąga zza pazuchy nóż i rzuca się na niego. Rani go w szyję i twarz. Ostrzem zaczepia o plecy innego sędziego, który próbuje zapobiec tragedii. Rozcina mu z tyłu marynarkę.
– Polała się krew. Udało mi się wybiec na korytarz. Kątem oka dostrzegłem, że napastnik mnie goni – opowiada roztrzęsiony sędzia Grzegorz G.
Sędziemu udało się skryć przed furiatem, a ten wykorzystując zamieszanie wybiegł z budynku. Szukał swojej następnej ofiary – komornika, który dzień wcześniej wykonywał u niego egzekucję. Policja zakuła zamachowca w kajdanki przed domem komornika.
– To przerażające. Jesteśmy zszokowani. Czekamy na wiadomości o stanie zdrowia zranionego pracownika.– Dorota Domańska, prezes SR w Radzyniu Podlaskim, długo nie mogła się uspokoić.
Ochroniarz Roman P. trafił na stół operacyjny. Trzeba było zszywać policzek i groźną ranę szyi. Lekarze obawiali się, że tętnica jest uszkodzona. – Wyglądało to groźnie, ale pacjentowi nic już nie zagraża – poinformował nas tuż po zabiegu Mirosław Wójtowicz, ordynator oddziału chirurgii.
Dlaczego mężczyzna zaatakował? Miał żal do sędziego Grzegorza G., który orzekał w jego sprawie o zniszczenie służbowego samochodu i nakazał mu zapłacić odszkodowanie w wysokości ok. 10 tysięcy złotych.
– W czwartek dzwonił do sądu z pogróżkami. Był wściekły, że komornik przyjdzie do niego po samochód. Zapowiedział, że jak to się stanie, to on za godzinę będzie u nas i głowy polecą. Zawiadomiliśmy policję i prokuratora. Ale się nie pojawił. Nie wierzyliśmy, że to zrobi – opowiada sędzia.
Dzisiaj sąd zdecyduje o tymczasowym aresztowaniu Tadeusza G., 33-letniego mieszkańca gminy Wohyń. Mężczyzna był już wcześniej skazany na karę grzywny za obrazę sądu w trakcie rozprawy o odszkodowanie, prowadzonej przez sędziego Grzegorza G.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!