sobota, 10 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Cmentarz unicki w Wisznicach odwiedza wielu turystów
Cmentarz unicki w Wisznicach odwiedza wielu turystów

Cmentarze, tak jak ludzie, starzeją się i umierają. Niejednokrotnie żywi zapominają o miejscu pochówku bliskich. Tak dzieje się z wieloma podlaskimi cmentarzami różnych wyznań.

Ostatnio jednak pojawiły się pozytywne przykłady świadczące o dbałości o cmentarze i nagrobki. W kościele pw. Św. Trójcy w Radzyniu Podlaskim dobiega finału konserwacja najstarszego w naszym regionie nagrobka renesansowo-manierystycznego Mniszchów.
Dzięki inicjatywie ks. kan. Kazimierza Musieja, proboszcza parafii, możliwe było pozyskanie wsparcia Urzędu Marszałkowskiego i Służby Ochrony Zabytków, która przeznaczyła na ten cel 10 tysięcy złotych. Jan Maraśkiewicz, kierownik oddziału PSOZ w Białej Podlaskiej, powiedział nam, że nagrobek pochodzi z ok. 1600 roku. Wykonany został z marmuru, alabastru i piaskowca. Zdobią go złocenia.
- Po odsłonięciu całego dawnego uroku widać, że jest to jeden z najciekawszych w województwie nagrobków znajdujących się w kościołach - zaznacza Jan Maraśkiewicz.
Wzorcowo w ostatnich latach o cmentarz tatarski w Studziance zadbała też gmina Łomazy. Wójt Waldemar Droździuk powiedział, że w poprzednim i obecnym roku naprawiono ogrodzenie, usunięto krzewy i zadbano o okoliczny teren. Przeznaczono ok. 3,5 tysiąca złotych na ten cel. Młodzież z miejscowych szkół porządkuje ten mizar.
- Przyjeżdża do nas wielu turystów. Cmentarz tatarski jest ważną wizytówką gminy, świadczy o historii ziemi i pamięci potomnych - mówi Waldemar Droździuk.
Także w Wisznicach miejscowe szkoły i samorząd dbają o utrzymanie i porządkowanie cmentarza unickiego. Znajdują się tam grobowce rodzin Kraszewskich, Malskich, Rulikowskich i kwatera powstańców styczniowych.
Zapomniany, zaniedbany i nikomu niepotrzebny żeliwny nagrobek w stylu neogotyckim znajduje się na terenie dawnego szpitala w Białej Podlaskiej.
Próbowaliśmy ustalić jego pochodzenie. Według pracowników bialskiego oddziału Służby Ochrony Zabytków, pochowano tam w roku 1873 Stanisława Domaradzkiego, obecnie nieznaną nikomu osoba. W tym miejscu znajdował się cmentarz, przy istniejącym już w tamtym okresie szpitalu.
Grzebano tam prawdopodobnie zmarłych pacjentów. Obok żeliwnej "ruiny”, nadającej się tylko do renowacji - to obowiązek właściciela obiektu lub terenu, na którym się znajduje - jest lepiej zachowany betonowy nagrobek Mikołaja Dziedzickiego, z 1785 roku, człowieka związanego z dawną Akademią Bialską. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO