wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Zaczęli za późno odśnieżać. Chcą ukarać urzędnika, ale on ma swoje wytłumaczenie

Dodano: 10 stycznia 2017, 11:11
Autor: Ewelina Burda

W poniedziałek stan dróg w Białej Podlaskiej poprawił się, ale przez kilka dni zalegała na nich warstwa śniegu i lodu (fot. Ewelina Burda)
W poniedziałek stan dróg w Białej Podlaskiej poprawił się, ale przez kilka dni zalegała na nich warstwa śniegu i lodu (fot. Ewelina Burda)

Władze Białej Podlaskiej przepraszają mieszkańców za kilkudniowy poślizg na drogach. – Sztab zarządzania kryzysowego zareagował za późno – tłumaczą i jak mówią czekają teraz na reakcję soli.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

A chodzi o sytuację sprzed kilku dni, kiedy do miasta i na Lubelszczyznę nadciągnęły dwudziestostopniowe mrozy.

– Powinniśmy uderzyć się w pierś. Kilka dni temu, kiedy nadciągnęły duże mrozy i opady śniegu, sztab zarządzania kryzowego zareagował za późno. Nazbierało się śniegu na drogach, a szybko spadająca temperatura, spowodowała że sól zaczęła wolniej działać. Teraz czekamy na reakcję soli i wierzymy że w ciągu kilku, kilkunastu godzin, drogi będą już czarne – mówił w poniedziałek na specjalnie zwołanym briefingu Adam Chodziński, zastępca prezydenta miasta.

– Przed feralnym porankiem, kiedy nastąpił gwałtowny spadek temperatury, 4 stycznia o godz. 22 zadzwoniłem do dyżurnego zespołu utrzymania dróg z ostrzeżeniem że temperatura może spaść i ostrzegłem żeby reagował, aby wysłać patrole, które będą sprawdzać stan nawierzchni. A rano dowiedziałem się że o 3 w nocy dyspozycję wydano dla wykonawcy o odśnieżaniu. To było spóźnione – ocenia z kolei Paweł Bruszewski, naczelnik wydziału dróg i komunikacji. – Następne dni to było ratowanie nawierzchni. Bo sól w tak niskich temperaturach nie reagowała. Śnieg był zajeżdżany, zbrylił się do lodu. Posypywaliśmy to jeszcze piaskiem. Ale idzie odwilż – dodaje Bruszewski.

– Mieszkańcy czuli się przez ten czas niekomfortowo. Do takiej sytuacji nie możemy dopuścić. Dzisiaj mogę tylko przeprosić. Będziemy dmuchać na zimne – zaznacza jeszcze wiceprezydent Chodziński.

Ale konsekwencje ma również ponieść Jan Kwiecień, kierownik referatu zarządzania kryzysowego.

– To opóźnienie w wydaniu dyspozycji leży po stronie kierownika. Zostaną wyciągnięte konsekwencje, które wynikają z regulaminu pracy. Poprosiliśmy, aby wytłumaczył się w raporcie –zaznacza Chodziński.

Ale kierownika Jana Kwietnia na briefing nie zaproszono. A jego wersja zdarzeń wygląda inaczej.

– Z 4 na 5 stycznia ok. godz. 21 zadzwonił do mnie naczelnik Bruszewski z sugestią, aby opóźnić wyjazd samochodów do odśnieżania, bo koszty są duże, a środki na utrzymanie dróg małe. Pan naczelnik sugerował aby wyjechać nad ranem – opowiada Jan Kwiecień. – A ja dyspozycję wydałem o godz. 3:15 w nocy. Poza tym, mamy rejestr rozmów na którym nagrywają się rozmowy. Jeżeli ktoś zechce wyciągać jakieś konsekwencje, to przede wszystkim należy przesłuchać tego, co sugerował mi naczelnik. I dopiero wyciągać konsekwencje – zauważa kierownik.

Tymczasem, władze miasta uspokajają mieszkańców że w budżecie zabezpieczone są środki na zimowe utrzymanie dróg. Dokładnie to 2,7 mln zł. W ubiegłym sezonie wydano na ten cel 1,4 mln zł. O utrzymanie dróg dba konsorcjum firm: Tre-Drom, Transbet i Trasa.

– To firmy które mają ogromne doświadczenie i dysponują odpowiednim sprzętem, czekają tylko na sygnał aby uruchomić odśnieżanie i solarki – podkreśla wiceprezydent.

Natomiast przy sztabie zarządzania kryzysowego uruchomiono numer telefonu, pod który można zgłaszać uwagi odnośnie odśnieżania dróg w mieście: 833416498. Można też wysyłać e-maile: zima@bialapodlaska.pl. Pracownicy dyżurują całodobowo.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 stycznia 2017 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stefaniuk, nie przejmuj się niczym, bo te ludziki co sie w internetach nudzą, to co byś nie zrobił beda pisać, że źle i to wszyscy wynni, tylko nie oni sami, którzy nic nie robią, tylko siedzą w internetach, kawalery stare zgorzkniałe.
Rozwiń
Gość
Gość (13 stycznia 2017 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest zima, to i drogi są śliskie. Szukacie w dziury w całym. Krytykantów bolą inwestycje, mieszkanie plus, strefa ekonomiczna to krytykują padający śnieg. Świadczy to żle o nich. Żal mi czytać te wypociny.
Rozwiń
Gość
Gość (12 stycznia 2017 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poprzedni prezydent pośliznął się na wygaszonych latarniach. Obecne władze miasta pośliznęły się na gołoledzi. Biała Podlaska tak źle jak w tym roku nie była odśnieżana ze 20 lat.
Rozwiń
Gość
Gość (12 stycznia 2017 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Winę za taki stan rzeczy ponosi jedynie urzędnik magistratu, który bierze pieniądze, za to żeby tak nie było. Żadne tłumaczenia go nie usprawiedliwiają. Niech się cieszy, że jeszcze nikt nie zginął lub nie było poważniejszego wypadku. Oczywiście prezydent też jest tutaj, winny, że zatrudnia takich niekompetentnych urzędników, zamiast wywalić go i dać tam kogoś, kto za publiczne pieniądze mieszkańców będzie wiedział co zrobić jak pada śnieg i zapowiadają gołoledź. To że ktoś mu sugerował, aby uczynił inaczej niż nakazują jego obowiązki i zdrowy rozsądek, nie tłumaczy jego brak działania. Pogoda jest zmienna, co godzinę, i to co komuś się wydaje, za chwilę w pogodzie będzie inaczej. Liczą się zapowiedzi pogodowe, i trzeba patrzeć co za oknem się dzieje. Teraz bezpieczna pogoda, za chwilę jest śnieg i gołoledź. Wystarczy śledzić informacje pogodowe i na nie odpowiednio reagować, a nie w ciepłym łóżku odwrócić się dupą do świata, bo ktoś do odpowiedzialnego za śnieg, jedynego w mieście urzędnika zadzwonił i sugerował, żeby zrobił coś innego niż widzi za oknem. Jak by mu chałupa się paliła, to czy też by się zastanawiał, czy dzwonić po straż pożarną, bo sąsiad powiedział że może ogień sam się ugasi. Tak i tutaj, wina jest po stronie odpowiedzialnego za odśnieżanie miasta urzędnika, a winą p. prezydenta jest, że takich nieudaczników trzyma na urzędzie. Zwolnić tego nierobę, co samodzielnie nie myśli, bo będzie gorzej, dużo trupów i kalek w mieście, a miasto (czyt. podatnicy) będą płacili duże odszkodowania. Jakoś w innych miastach i drogach regionu nie ma takich problemów i poradzili sobie z odśnieżaniem i drogi są czarne. Tylko nie w Białej Podlaskie z takim urzędnikiem od śniegu.
Rozwiń
Darek
Darek (11 stycznia 2017 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiście z odszkodowaniami trzeba wystąpić do miasta, ponieważ to nie była nadzwyczajna sytuacja. Wiadomo było o opadach. Tak się składa, że w czwartek i przez cały długi weekend byłem w różnych miastach, i wszędzie były czarne drogi. Tylko Biała Podlaska nie poradziła sobie z czymś tak prostym. Mało tego! Wystarczyło wyjechać poza znak "Biała Podlaska" aby drogi były czarne. Obwodnica była cała oblodzona, ale tylko obwodnica, zaraz za znakiem było czarno.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!