środa, 23 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Załoga nie chce strajku

Dodano: 26 lipca 2005, 19:45

Komisja Zakładowa NSSZ "Solidarność” przy Aluteam Polska w Białej Podlaskiej zgłosiła do prokuratury, że władze firmy łamią zasadę tajemnicy korespondencji. Załoga przedsiębiorstwa nie chce jednak podejmować żadnej akcji protestacyjnej.

- Najpierw otwarty był list z rachunkiem telefonicznym - mówi Dariusz Kuflewski, przewodniczący Komisji Zakładowej "S”. Później przesyłka z sądu. Sekretarka ze śmiechem powiedziała, że wszystko jest otwierane.
Zdaniem związkowców konflikt tak naprawdę rozpoczął się o pobory. Pracownicy zarabiali nawet po 1,3-1,4 tys. zł netto. W pewnej części było to wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. W zeszłym roku pobory w przedsiębiorstwie spadły do poziomu 800-900 zł. - We wrześniu ludzie dowiedzieli się, że dyrektor zamierza wprowadzić system czterobrygadowy z wynagrodzeniem 750-850 zł - mówi Adam Pokora, wiceprzewodniczący zakładowej "Solidarności”. - Przez dwie godziny trwał nielegalny strajk. Po nim zrezygnowano z systemu czterobrygadowego.
Po udanym proteście powstał związek, który dzisiaj domaga się poprawy warunków BHP oraz podniesienia minimalnej płacy zasadniczej. Wszczął nawet spór zbiorowy dotyczący praw i interesów pracowników. Zarzuca pracodawcy brak woli do negocjowania podwyżek płac i poprawy warunków pracy.
- 15 czerwca pisemnie powiadomiliśmy pracodawcę, że rozpoczynamy spór zbiorowy - opowiada Kuflewski. - Niemiecki współwłaściel firmy oskarżył nas, że postępujemy bezprawnie i ostrzegł, że wystąpi do prokuratury. Nie chciał wysłuchać naszych racji.
Związkowców z Aluteam wsparli prawnicy z Regionu NSZZ "Solidarność” Mazowsze. Udowodnili, że naruszana jest wolność działania związków zawodowych. - Jesteśmy szykanowani - mówi Kuflewski. - Zwolniono z pracy jednego z założycieli związku. Gdy wybrano mnie na przewodniczącego, zaczęły się naciski na mnie. Wygrałem w sądzie pracy, do którego odwołałem się po ukaraniu naganą za nazbyt pośpieszne sprzątanie stanowiska pracy. Były naciski na świadków. Jeden z brygadzistów wyzywa nas wulgarnie. Nie możemy doprosić się lokalu dla związku.
Zdaniem Dariusza Karpińskiego, dyrektora bialskiego Aluteam, koperta z wezwaniem do sądu otwarta została przypadkowo. - Odruchowo otworzyła ją sekretarka - mówi Karpiński. - To co w tej chwili się dzieje, to nie jest spór zbiorowy. Zarzuty są wyssane z palca! Związkowcy wystąpili z nierealistycznymi żądaniami dotyczącymi płac. Parę osób ze związku chce się wykazać. Robią cokolwiek, aby zwrócić na siebie uwagę. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!