czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Zamierzamy pojechać do Holandii


• Skąd wzięło się zainteresowanie korfballem, mało znaną w Polsce dyscypliną?

- Kolebką korfballu jest Holandia. To sport narodowy Holendrów, tak jak koszykówka u Amerykanów. To jest rodzaj piłki siatkowej, z tym że dziewczęta i chłopcy grają razem. Mecze odbywają się na świeżym powietrzu, towarzyszą im emocje. To dobra zabawa dla wszystkich. Przekonałem się o tym już w trakcie studiów w bialskiej AWF. Potem obserwowałem, jak inni nauczyciele prowadzą swoje zespoły. Na początku dostawaliśmy w kość podczas meczów od drużyn lepszych technicznie, ale w kwietniu tego roku startowaliśmy już w mistrzostwach Polski i zajęliśmy 6 miejsce. To było duże doświadczenie. Przeżyliśmy niesamowite emocje. Dwa mecze przegraliśmy tylko jednym koszem i otarliśmy się o medal.
• Czy ogólnopolski turniej, który zorganizowaliście w Sosnówce, przyczynił się do popularyzacji korfballu?
- Obecnie na najbliższym terenie działa 6 klubów, w całym województwie nie ma ich więcej niż 10, ale dyscyplina ta rozwija się. Widać to chociażby po tym, że przybywają kolejne kategorie wiekowe w ligach. Zorganizowanie ogólnopolskiego turnieju było trudne ze względu na koszty i dlatego, że robiliśmy to po raz pierwszy. Poradziliśmy sobie i uczestnicy docenili nasz wysiłek, wysoko oceniając poziom organizacji. Kibice też byli zadowoleni.
• Co dzieje się z zawodnikami, którzy kończą gimnazjum?
- Nie wszyscy mogą kontynuować uprawianie tej dyscypliny poza miejscem zamieszkania. Deklaruję, że z racji moich uprawnień mogę trenować uczniów, którzy są teraz w innych szkołach, na przykład w liceum w Wisznicach.
• Jakie plany ma klub oprócz udziału w rozgrywkach ligowych?
- W przyszłym roku zamierzamy pojechać na turniej korfballowy do Holandii. Mamy kontakty z tamtejszymi działaczami. Młodzież z Polski jeździ tam każdego roku, aby szkolić się pod okiem profesjonalistów. Niestety, bardzo trudno jest znaleźć sponsorów, którzy sfinansowaliby wyjazd, a rodziców nie stać na pokrycie całkowitego kosztu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!