sobota, 21 października 2017 r.

Biała Podlaska

Zbudowali myjnię wagonów za 48 mln zł i nigdy jej nie używali. Rozbiórka cały czas w planach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 sierpnia 2014, 13:15
Autor: Ewelina Burda

Choć miała zostać rozebrana jeszcze w ubiegłym roku, to nadal stoi. Z obecności myjni wagonów towarowych cieszy się tylko gmina Piszczac, której PKP płaci podatek od nieruchomości.

Chodzi o wybudowaną za 48 mln zł i nigdy nieużytkowaną myjnię wagonów towarowych w Małaszewiczach-Dobrynce.

W październiku ub.r. kiedy Dziennik Wschodni zajmował się tą sprawą, PKP zapowiadało, że myjnia zostanie rozebrana do końca roku. Do dziś jednak nic się nie zmieniło.

- Nadal planujemy rozbiórkę. Jednak z przyczyn leżących po stronie wykonawcy, który wygrał przetarg na rozbiórkę budynku, byliśmy zmuszeni wypowiedzieć umowę. Obecnie czekamy na rozstrzygniecie nowego przetargu - mówi Aleksandra Dąbek z biura prasowego PKP.

Skąd decyzja o rozbiórce? - Wielokrotnie podejmowaliśmy próby wynajęcia lub zagospodarowania obiektu. Nie udało się - podkreśla Dąbek.

Obiekt to nie byle jaki, bo o powierzchni blisko 5 tys. mkw. Jest też infrastruktura m.in. zadaszona rampa i układ torowy, kontenerowa oczyszczalnia ścieków, pompownia, urządzenia sterujące oraz pomieszczeniami przygotowania i podawania środków myjących, a także składowisko odpadów, stacja transformatorowa, a nawet warsztat ślusarski.

- Powodem decyzji o rozbiórce myjni były przede wszystkim bardzo wysokie koszty utrzymania - dodaje Dąbek.

Chodzi m.in. o podatek od nieruchomości, który spółka powinna wypłacać gminie, na terenie której stoi obiekt. Przez cztery lata jednak tego nie robiła.

- Myjnia została zbudowana na granicy gm. Piszczac i Terespol. Zorganizowaliśmy wizję lokalną i udowodniliśmy, że obiekt znajduje się na terenie naszej gminy. Wcześniej podatek od nieruchomości PKP wypłacało gm. Terespol, a nam nie - tłumaczy Jan Kurowski, wójt gm. Piszczac.

W końcu, w wyniku negocjacji, gmina odzyskała zaległy podatek. - To kwota 8 mln 200 tys. zł za cztery lata. O od momentu, gdy udowodniliśmy, że myjnia zajmuje teren naszej gminy - dodaje wójt.

Spółka pieniądze wypłaciła, ale jednocześnie wniosła odwołanie od decyzji administracyjnej. - Do momentu zakończenia prowadzonych postępowań nie możemy podać więcej informacji - zastrzega biuro prasowe PKP.

Tymczasem wójt Kurowski już snuje plany związane z pokaźną sumą pieniędzy. - Przydadzą się na gminne inwestycje, m.in. termomodernizację budynków publicznych. Nie musielibyśmy zaciągać kredytów - mówi.

Na razie miliony leżą na lokacie.

Nietrafiona inwestycja

Myjnia wagonów towarowych miała być wyjątkowo dochodowym interesem. Budowa myjni rozpoczęła się jeszcze w latach 90., ale została zakończona dopiero po 2000 r.. Wtedy okazało się, że na rynku kolejowym nie ma już zapotrzebowania na usługi w technologii zastosowanej w Małaszewiczach-Dobrynce. W międzyczasie zmienił się także ruch tranzytowy pomiędzy Polską, a krajami byłego ZSRR.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!