poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sztafetowy system pogotowia niepokoi mieszkańców Podlasia

Pacjent na noszach w szczerym polu jest przenoszony z karetki pogotowia do innego ambulansu. Tak dzieje się pod Zalesiem i pod Łomazami. Chorzy i ich bliscy są zdumieni. Pogotowie uspokaja: przesiadki nie grożą ludzkiemu zdrowiu
- Rozmawiałem ze świadkami takiego transportowania chorych z przesiadką. 16 grudnia pani Janina z Rossosza widziała jak z karetki jadącej z Wisznic przekładano pacjenta do ambulansu przyjeżdżającego z Białej Podlaskiej. Działo się to na ulicy a chory był rozebrany. Z relacji chorych wynika, że jest to stała praktyka. Czemu i komu ma to służyć? Takie przekładanie chorych świadczy o tym, że dobro pacjenta nie jest najważniejsze - uważa radny Romuald Kulawiec (PSL), który na ten temat wypowiadał się na piątkowej sesji Rady Powiatu bialskiego.

Podobnie zbulwersowany jest takimi praktykami inny radny Antoni Sacharuk. On z kolei wie, że przenoszenie chorych zdarza się w Zalesiu. - Chory to nie rzecz! Powinien być lepiej traktowany! - podnosi głos.
Eugeniusz Sucharzewski, sołtys wsi Bielany opowiada: - Ze zdumieniem obserwowałem na przystanku Cegielnia obok Łomaz dziwną sytuację, która trwała moment. Jedna karetka przywiozła chorego i natychmiast odebrała go druga. Przekazywanie człowieka na powietrzu trwało może ze dwie minuty - wspomina.

- Tego typu opinie są krzywdzące dla pracowników pogotowia. System organizacji stacji jest zatwierdzony przez wojewodę. Zezwala on na istnienie pojedynczych zespołów pogotowia w kilku miejscowościach - wyjaśnia lek. med. Dariusz Kacik, zastępca dyrektora bialskiej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego. - Istotne jest zapewnienie pomocy medycznej w każdym miejscu. W naszych filiach jest zespół i ambulans. Karetka może podwieźć chorego do granic swego zasięgu i przekazać go do naszego ambulansu. Później musi natychmiast wrócić i być na wezwanie chorych w swoim rejonie. Nie przenosimy z karetki do karetki jedynie chorych z ciężkimi urazami i w stanach zagrażających życiu. Wtedy nasz bialski zespół jedzie do miejsca gdzie nie chwilowo nie ma karetki, aby zastępować załogę - wyjaśnia zasady działania systemu dyrektor.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!