czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Zdun, tkacz, a może rymarz? Ginących zawodów uczą w Roskoszy

Dodano: 12 czerwca 2015, 20:46
Autor: Ewelina Burda

W Europejskim Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy młodzież uczy się ginących zawodów, np. dekarza, zduna/ fot.ECKiW OHP
W Europejskim Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy młodzież uczy się ginących zawodów, np. dekarza, zduna/ fot.ECKiW OHP

Jak wypiekać sękacze, kłaść gont, tkać perebory albo podkuwać końskie kopyta? Tych ginących zawodów nauczy się młodzież w Europejskim Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy pod Białą Podlaską.

W poniedziałek zajęcia rozpoczęło 50 osób z całej Polski. To bezrobotna młodzież zagrożona wykluczeniem społecznym. W sumie z projektu skorzysta aż 160 młodych ludzi. Kolejny turnus w lipcu.

– To szansa dla młodzieży na łatwiejsze odnalezienie się na rynku pracy- mówi dyrektor ECKiW OHP w Roskoszy Andrzej Czapski.

W ramach projektu młodzież przejdzie bezpłatne kursy zawodowe, m.in. w takich specjalnościach jak: tkacz, ślusarz-kowal, dekarz-strzecharz, stolarz-kołodziej, murarz-kamieniarz, zdun, kucharz-cukiernik, piekarz, rymarz-kaletnik.

W kwietniu przeszkolono tu 30 instruktorów Ochotniczych Hufców Pracy z całej Polski.

– Zawód kołodzieja prawie wyginął. Kiedyś to był taki stolarz, który zajmował się budową kół i wozów, ewentualnie bryczek – mówi Jerzy Koneszko instruktor OHP z Mrągowa. – Podczas zajęć użyjemy współczesnych narzędzi do budowania takich kół – dodaje.

Przed uczestnikami 180 godzin takich zajęć. – To dla mnie jakaś dodatkowa specjalizacja, bo kształcę się w zawodzie stolarza – przyznaje Mateusz Bielawski z Mrągowa. – Planuję zająć się krawiectwem, a nauka tkactwa na krośnie ręcznym może się przyda. Liczę na praktykę – mówi z kolei Sylwia Stasiak z OHP w Zduńskiej Woli.

– Ten projekt to poszerzenie kompetencji w zawodach, które wybrali ci młodzie ludzie – tłumaczy Bożena Pawlina-Maksymiuk, koordynator merytoryczny przedsięwzięcia. – Ludzie poszukują teraz rękodzieła, rzemiosła. A mało kto umie np. odpowiednio konserwować drewno, by później wykonać z niego drewniane chochle czy beczki – dodaje koordynatorka.

– Pokażemy też jak się tka perebory. To unikatowe XIX-wieczne wzornictwo, które chcemy zarejestrować w UNESCO jako niematerialne dziedzictwo Polski – podkreśla Pawlina-Maksymiuk, która na co dzień kieruje Gminnym Ośrodkiem Kultury w Białej Podlaskiej.

Tajniki ginących zawodów uczestnicy będą zgłębiać w pracowniach, które powstały właśnie na potrzeby projektu. Swoją architekturą nawiązują do tradycyjnej zabudowy wsi. – Dlatego to projekt nowatorski – potwierdza Kalina Kenczew-Pałasz z komendy głównej OHP w Warszawie. – Obecnie opracowujemy koncepcję jak w przyszłości na stałe wykorzystać te obiekty. Musimy znaleźć na ten cel jakieś źródła finansowania – dodaje Kenczew-Pałasz. Obecny projekt kosztował 2,8 mln zł i był współfinansowany ze środków unijnych.

Uczestnicy oprócz przeszkolenia dostają tez materiały dydaktyczne, a na koniec certyfikaty. Kto zechce, będzie mógł również przystąpić do egzaminu czeladniczego.

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 czerwca 2015 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeszcze są prawdziwi stolarze, tak myślę chyba że ten to wyjątek. :) Zleciał mu zrobienia jakiś tam elementów/przedmiotów ale tym co mnie zainteresowało to opisy na stronie. To się przełożyło również na w spotkaniu na żywo - oby tak dalej! http://www.stolarnialublin.com.pl/oferta/
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2015 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba uczyć ginących zawodów, jak PIS i Kukiz dojdą do władzy się przyda..........po IV RP i rządach PO nastanie Średniowiecze - uczniowie będą mieli mniej do czytania - sukces w reformie edukacji murowany -Bogurodzica tylko na pamięć...kilka epok, biblia........ będziemy świadomi i wykształceni... głąbami lepiej rządzić
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!