niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Żeby zbudować, trzeba zburzyć

Dodano: 19 czerwca 2006, 19:37

To nie remont, to samowola budowlana - uznał nadzór budowlany i kazał rozebrać nowy budynek. Dopiero gdy mury znikną, urzędnicy wydadzą pozwolenie na budowę domu. Stanie on dokładnie w tym samym miejscu.

O sprawie trzydziestoletniego mieszkańca wsi Kropiwki w gminie Sosnowica pisaliśmy kilkakrotnie. - Remont domu inspektor nadzoru budowlanego uznał za samowolę budowlaną - mówi Rafał Szabelski z Kropiwek.
Nie pomogły starania o zalegalizowanie budynku, ani prośby o dobrowolne zapłacenie kary. Nic nie dało też odwołanie do prezydenta RP. Sprawę przejął prokurator, który skierował ją do sądu. Po ponadrocznej walce w urzędach gospodarz nie miał innego wyjścia jak zburzyć ściany świeżo wybudowanego budynku. Gdyby tego nie zrobił, musiałby zapłacić karę - 72 tysiące złotych.
- Połowa materiałów się zmarnowała - Szabelski pokazuje pokruszone pustaki i cegły. - Nadproża, zbrojenia... to wszystko jest do wyrzucenia.
Do ponownego użycia nie nadaje się też kilkaset cegieł najwyższej jakości, z których wybudowany był komin. Gospodarz ocenia, że zniszczone zostały materiały na kwotę około 15 tys. złotych. - Ale najgorszy jest żal, że muszę zburzyć to, co właśnie zbudowałem - mówi Szabelski. - Urzędnicy pokazali, że to oni są górą. Chcieli pokazać, że z paragrafami wygrać nie można. Szkoda że padło akurat na mnie. Mam nadzieję, że teraz dadzą mi spokój.
Szabelski może ubiegać się o pozwolenie na budowę dopiero wtedy gdy budynek zostanie całkowicie rozebrany. Takie warunki postawił mu nadzór budowlany.
- Pojedziemy na kontrolę i stwierdzimy, czy nasza decyzja została wykonana. Jeżeli tak, to wydamy pozwolenie - mówi Bożena Siatka, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Parczewie.
- To paranoja - denerwuje się gospodarz. - Dom rozebrałem tylko po to, żeby za kilkanaście dni zacząć stawiać te same mury w tym samym miejscu. Jak to możliwe, że urzędnicy nie widzą tego paradoksu?
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!