wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Zielone światło dla wiatraków? Jeszcze nie wszędzie

Dodano: 29 stycznia 2013, 11:01
Autor: (IZI)

Gmina Łuków zrobiła niedawno krok w kierunku budowy elektrowni wiatrowych (Karol Zienkiewicz/ Archiw
Gmina Łuków zrobiła niedawno krok w kierunku budowy elektrowni wiatrowych (Karol Zienkiewicz/ Archiw

Gmina Łuków zrobiła niedawno krok w kierunku budowy elektrowni wiatrowych. Pierwsze turbiny mogą stanąć tutaj za trzy lub cztery lata. Kilkadziesiąt kilometrów dalej, w gminie Ryki, dyskusję o elektrowniach wiatrowych zatrzymał protest mieszkańców.

Na ostatniej sesji radni z gminy Łuków przyjęli zmiany w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Nowe zapisy mówią o tym, gdzie będzie można budować turbiny wiatrowe, a gdzie pozyskiwać energię ze słońca.

– Według studium, jest pięć obszarów na południu i północy gminy, gdzie mogą powstawać siłownie wiatrowe. Natomiast dla siłowni fotowoltaicznych nie ma wyznaczonych terenów. Jest zapis, że po spełnieniu procedur środowiskowych, mogą powstawać na terenie całej gminy – tłumaczył nam Mariusz Osiak, wójt gminy Łuków.

Paneli nie będzie wolno montować tylko na niektórych, ściśle określonych terenach. – Na pewno takimi miejscami będą korytarze ekologiczne i być może obszary chronione w ramach Natury 2000. Chociaż głosy urbanistów są takie, że Natura 2000 nie wyklucza paneli fotowoltaicznych, bo nie oddziałują na środowisko – mówił Osiak.

Nowe zapisy w studium niczego jeszcze nie przesądzają, ale pozwalają na wprowadzanie zmian w miejscowych planach zagospodarowania. Dalsze kroki zależą od tego, czy pojawią się wnioski od firm i osób zainteresowanych inwestowaniem w siłownie wiatrowe lub fotowoltaiczne.

O turbinach w gminie mówiło się od dawna. – Już od dłuższego czasu, bo od 2011 r. pojawiały się zapytania firm. Trzy najbardziej zainteresowane to Juwi Energia Odnawialna, Windmatik i WindProjekt. Składały własne wnioski do studium – mówił Osiak.

Wójt nie przesądza jednak, czy w ślad za tym pójdą wnioski dotyczące zmian w planach zagospodarowania. Jeśli jednak tak się stanie, a sprzeciwów nie będzie, to elektrownie mogą się pojawić najwcześniej za trzy lub cztery lata.

Do zmieniania planu zagospodarowania pod kątem siłowni wiatrowych przymierzała się już miejsko-wiejska gmina Ryki. Budową turbin na tym terenie zainteresowana jest firma GEO Renewables z Warszawy.

Pod koniec listopada rada miejska miała się zająć wprowadzeniem do planu zagospodarowania przestrzennego zapisów dotyczących pięciu turbin. Ale mieszkańcy trzech niewielkich miejscowości: Rososz, Oszczywilk i Zalesie Kolonia zaprotestowali. Nie chcą wiatraków w swoim sąsiedztwie.

Burmistrz Ryk wycofał ten punkt z porządku obrad. Sprawa nie wróciła też na ostatniej, styczniowej sesji. – Jestem daleki od tego, żeby do tego przekonywać. To w gestii firmy, która chce budować turbiny, leży przekonywanie mieszkańców do takich inwestycji – mówi Jerzy Gąska, burmistrz Ryk.

Pomysł może więc powrócić, ale dopiero kiedy protesty ucichną. Burmistrz przyznaje jednak, że pięć turbin przynosiłoby budżetowi gminy znaczące zyski: rocznie ok. 500 tys. zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!