sobota, 25 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Znaki drogowe dają się we znaki niewidomym

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 kwietnia 2014, 17:00
Autor: Ewelina Burda

Niewidomi z Białej Podlaskiej mają problemy z poruszaniem się po chodnikach dla pieszych. Wszystko przez kolizyjnie zamontowane znaki drogowe

Chodzi o znaki centrum miasta, m.in. na ul. Moniuszki oraz Janowskiej. - Nie dość, że znaków jest tam dużo, to na dodatek stoją na środku chodnika. Niewidomi i niedowidzący skarżą się, że wpadają na słupy. Nierzadko rozbili sobie głowy i zniszczyli okulary - mówi Teresa Bardak, wieloletnia prezes bialskiego Koła Polskiego Związku Niewidomych, która - pod odklejeniu siatkówki - również bardzo słabo widzi. Do bialskiego oddziału PZN należy ponad 120 osób. - Najgorzej mają ci, którzy nie znają terenu i nie mają przewodnika. Wtedy łatwo o zderzenie ze znakiem. Siniaki to dla nas codzienność - dodaje Bardak. Usytuowanie znaków regulują przepisy dotyczące dróg. - Jednym z wyznaczników jest tzw. skrajnia, czyli półmetrowy odcinek od jezdni, na którym nie może znaleźć się żadna przeszkoda, nawet znak drogowy - tłumaczy Jarosław Kostecki, naczelnik wydziału dróg i transportu bialskiego magistratu. Problem najbardziej daje się we znaki na ul. Janowskiej oraz Moniuszki. - Stare budownictwo w tej części miasta sprawia, że chodniki są bardzo wąskie, mają ok. 1,5 m. W konsekwencji znaki drogowe stoją prawie na środku chodnika - dodaje naczelnik. - Usytuowaliśmy je razem z koszami, aby nie stwarzać dodatkowych przeszkód - zaznacza Kostecki. Kolejnym problemem jest kolorystyka słupów ze znakami drogowymi. - Szary kolor sprawia, że osoby niedowidzące nie zauważają ich, bo zlewają się z otoczeniem - mówi Bardak i sugeruje, aby pomalować je na bardziej wyrazisty kolor, np. żółty. Ta, wydawałoby się kosmetyczna zmiana, nie jest wcale taka prosta do zrobienia. - Ulica Moniuszki i Janowska to strefa ochrony konserwatorskiej. Wszystko musi zaakceptować konserwator zabytków. Wątpię, czy udałoby się przeforsować tę zmianę, bo ochrona konserwatorska i tak uważa, że mamy w centrum miasta za dużo znaków drogowych - tłumaczy naczelnik wydziału dróg i transportu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: niewidomi znaki
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!