piątek, 15 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Zostawił 87 tys. zł pod śmietnikiem. Myślał, że pomaga policjantom

Dodano: 1 czerwca 2015, 11:35

Myślał, że pomaga policjantom, a stracił oszczędności życia. Mieszkaniec Białej Podlaskiej zostawił pod śmietnikiem 87 tysięcy złotych. Sądził, że zastawia pułapkę na oszustów, a gotówki będą pilnować oficerowie CBŚ

W rzeczywistości 69-latek padł ofiarą szajki oszustów, która zmodyfikowała nieco popularną metodę „ na wnuczka”. W przestępczy proceder zaangażowanych było kilka osób. Do wybranej ofiary na telefon stacjonarny dzwoniła najpierw kobieta, podając się za kuzynkę. Chciała odwiedzić rodzinę i prosiła o numer telefonu komórkowego.

– Niemal natychmiast po tej rozmowie dzwonił telefon. Następny rozmówca podawał się za oficera CBŚ. W międzyczasie trzecia osoba potwierdzała tożsamość rzekomego oficera – wyjaśnia Jarosław Janicki z bialskiej policji. 

Fałszywy policjant pytał o pierwszy telefon i informował, że dzwoniła oszustka. Przekonywał rozmówcę, że mundurowi szykują zasadzkę na przestępców. Rzekomy oficer prosił o pomoc. Rozmówca miał wypłacić oszczędności z banku i zostawić je w pobliżu wskazanych kontenerów na śmieci.

– 63-letnia kobieta dała się namówić na wypłacenie 70 tys. zł – dodaje Janicki. – Powstrzymała się jednak, kiedy fałszywy policjant kazał jej zostawić pieniądze bez nadzoru przy koszu na śmieci. Kobieta poszła na komendę, gdzie policjanci uświadomili jej, że właśnie uniknęła straty oszczędności.

Mniej rozsądku miał 69-latek z Białej Podlaskiej. Mężczyzna dokładnie stosował się do poleceń oszustów. Wypłacił 87 tys. zł, zostawił je pod śmietnikiem i poszedł do domu.

– Kiedy o wskazanej godzinie „policjant” nie zadzwonił, bialczanin skontaktował się z oficerem dyżurnym i dowiedział się, że padł ofiarą oszustwa – dodaje Janicki. – W każdym z tych przypadków sprawcy podtrzymywali łączność telefoniczną ze swoimi ofiarami, nawet w czasie wypłacania pieniędzy w banku.
Mundurowi regularnie apelują o rozsądek w kontaktach z obcymi. Pomimo tego starsze osoby wciąż padają ofiarami wyłudzeń metodą „na wnuczka” czy „na policjanta”.

Do podobnego p przypadku doszło w styczniu w Lublinie. 83-letni emeryt odebrał telefon od mężczyzny, który zwrócił się do niego „wujku”. Rozmowa nagle została przerwana, a po chwili zadzwonił ktoś, podający się za oficera CBŚ.

Schemat działania był podobny do tego z Białej Podlaskiej. Emeryt usłyszał, że CBŚ szykuje zasadzkę na fałszywych wnuczków. W akcji miał uczestniczyć prokurator i dyrektor jednego z banków.

Starszy pan zgodził się pomóc, wypłacił 20 tys. zł i zostawił gotówkę w altanie w Ogrodzie Saskim. Fałszywy policjant obiecał mu, że po akcji pieniądze zostaną mu zwrócone przelewem. 83-latek nigdy nie odzyskał oszczędności.

Czytaj więcej o: pieniądze
Gość
bee
ayo
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 czerwca 2015 o 23:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pokolenie moich rodziców i dziadków niestety cały czas żyje czasami przed 1989 rokiem. Są często wspaniałymi ludźmi, ale niestety bardzo naiwnymi. Nie przyzwyczaili się do dzisiejszego kapitalizmu... Mam nadzieje, że ci oszuści zostaną znalezieni i pójdą siedzieć, albo ktoś im rodzinę obrobi, tak jak oni to robią.

Rozwiń
bee
bee (1 czerwca 2015 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

.hahaha dobże mu tak jak tempy.ADAMEK

Ha,Ha-najgorzej jak'tempy'doradza tepemu.Napisz sobie po 500 razy a w ten sposob czegos sie nauczysz.

Rozwiń
ayo
ayo (1 czerwca 2015 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gówno wam do tego ile mają pieniędzy! to ich pieniądze i niech sobie dają komu chcą. nie szkoda mi ich - zbyt często się o tym powtarza w informacjach...
Rozwiń
ja
ja (1 czerwca 2015 o 15:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak tacy 70-80 letni emeryci maja tak sobie gotówka w domu kilkadziesiąt tys zl to chyba nie jest taz źle z tymi emerytami. Dziadują i udają biedaków przed rodzina i wszystko idzie do skarpety. Moze by tak obnizyć emerytury i dać młodym którzy potrzebuja każdego grosza.

Wystarczy zobaczyć w banku jak przerzucają hajs z konta na lokaty itp. 

Dla mnie mogą mieć i miliony i nic nam do tego ale jakim tępym trzeba być aby taką sume zostawiać pod śmietnikiem bo akcja plicji ma być :D

Rozwiń
Gość
Gość (1 czerwca 2015 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby to było 2 tyś,ok. żal człowieka,ale 70 tyś.- skąd taka suma,komu się chwalił że ma...i na kościół nie oddał...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!