niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Zupy on jeść nie będzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 stycznia 2004, 19:54
Autor: Beata Malczuk

Lesław Krok, mieszkaniec noclegowni przy ulicy Narutowicza w Białej Podlaskiej rozpoczął w poniedziałek protest głodowy. W środę nas o tym powiadomił. - Dostaję trochę zupy, kawałek chleba i kiełbasy. I to ma wystarczyć na cały dzień. Będę pił tylko gorzką herbatę dotąd, aż ktoś nie zareaguje - zapowiedział w naszej obecności.

Skarżył się, że na dzień jest zamykany i nie może wyjść do toalety. W noclegowni przebywa od 7 stycznia, gdzie trafił z izby przyjęć w szpitalu z nogą w gipsie.
Okazuje się, że krzyż pański mają z tym człowiekiem pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Kiedy odwiedzili go, aby sprawdzić sytuację, nie chciał rozmawiać. Chętnie natomiast zwierza się prasie. - Ma czysto, ciepło, dostaje ubranie i dodatkowy prowiant, ale ciągle jest niezadowolony - mówi Jarosława Semeniuk z Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, który sprawuje pieczę nad noclegownią. Podopieczny jest traktowany lepiej niż inni ze względu na chorobę. Pozwolono mu przebywać w noclegowni całą dobę. Pracownica przynosi mu posiłki ze stołówki. Nie pozostawiono go samego sobie. A dodatkowy prowiant, konserwy, schował przed nami.
- Proszę też, aby moim dwóm współmieszkańcom pozwolono zostawać na dzień w noclegowni, przynajmniej w sobotę i niedzielę. Jest mróz i nie mają się gdzie podziać - zwrócił się za naszym pośrednictwem do władz L. Krok. To życzenie nie będzie jednak spełnione. - Noclegownia nie jest schroniskiem - odpowiedział nam Rudolf Somerlik, dyrektor gabinetu prezydenta Białej Podlaskiej. Mieszkańcy noclegowni zwiedli zaufanie swoich opiekunów. Kiedy pozwolono im zostawać w okresie świąt, z pomieszczeń znikło wszystko, co tylko dało się sprzedać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!