niedziela, 19 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Zuzanna M., morderczyni z Rakowisk, usłyszy wyrok za seks z 14-latką

Dodano: 7 sierpnia 2015, 19:30

Zakończył się pierwszy proces morderczyni z Rakowisk. Zuzanna M. odpowiada za seks z nieletnią i częstowanie znajomych narkotykami. Wyrok zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu

19-latka wraz ze swoim rówieśnikiem Kamilem N. zabiła jego rodziców. Do makabrycznej zbrodni doszło w grudniu ubiegłego roku, w Rakowiskach nieopodal Białej Podlaskiej. Nastolatkowie przez godzinę masakrowali nożami Agnieszkę i Jerzego N. Przyznali się do winy. Grozi im dożywocie.

Jeszcze w sierpniu oboje zasiądą w ławie oskarżonych. Zuzanna M. odpowie nie tylko za morderstwo. Jest oskarżona także o regularne uprawianie seksu z nieletnią przyjaciółką i częstowanie narkotykami. Proces w tej sprawie zakończył się w piątek w Sądzie Rejonowym w Białej Podlaskiej. Toczył się za zamkniętymi drzwiami.

– Domagamy się kary łącznej 2 lat więzienia w zawieszeniu na cztery lata, zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej oraz objęcia Zuzanny M. dozorem policyjnym – mówi Agnieszka Kępka, z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Nastolatce grozi do 12 lat więzienia. Ogłoszenie wyroku zaplanowano na środę.

Zdaniem śledczych, w latach 2012 – 2013 Zuzanna M. uprawiała seks z 14-letnią dziewczyną, swoją ówczesną partnerką. Obie poznały się w Katolickim Gimnazjum w Białej Podlaskiej. Później spotykały się w swoich domach, gdzie dochodziło do zbliżeń. Z akt sprawy wynika, że mama Zuzanny często była nieobecna, co ułatwiało intymne kontakty.

Kiedy rodzice 14-latki dowiedzieli się o wszystkim, sprzeciwili się związkowi córki z Zuzanną M. W rezultacie dziewczyna uciekła z domu. Kiedy ruszyły policyjne poszukiwania, matka 14-latki opowiedziała mundurowym o relacjach córki ze starszą koleżanką. Podczas późniejszych przesłuchań Zuzanna M. twierdziła, że tylko całowała 14-latkę. Nie przyznała się do uprawiania seksu. Śledczy przechwycili jednak list, który wysłała do swojej partnerki.

– Nie wierz w to, co mówią. Jeśli nie ma dowodu, to nie ma winy – pisała Zuzanna M. – Do niczego się nie przyznawaj. Na wszystko odpowiadaj „nie wiem” lub „nie pamiętam”. Powiedz, że pierwszy raz doszło między nami do zbliżenia po 3 listopada 2012 (przyjaciółka Zuzanny skończyła wtedy 15 lat – red.). Przy matce powiedziałaś, co powiedziałaś, bo bałaś się, że znowu cię skatują. Spokojnie, nie ma żadnych dowodów.

14-latka wpisała podyktowane przez Zuzannę M. zeznania do zeszytu, żeby ich nie zapomnieć. Był to jeden z dowodów w sprawie. Śledczy zabezpieczyli również elektroniczną korespondencję między dziewczynami. Według psychiatrów, badających Zuzannę M., w życiu dziewczyny „zabrakło wzorców mężczyzny, jako ojca i partnera matki”. – Dla niej mężczyzna jako taki ma mniejsze znaczenie. Musi zasłużyć na akceptację – ocenili biegli.

Podkreślali, że dziewczyna tuszuje własne błędy i stara się stawiać siebie w jak najlepszym świetle. Jest pozbawiona empatii. Pisząc opinię biegli nie zdawali sobie sprawy, że badali brutalną morderczynię.

Czytaj więcej o: seks Rakowiska zuzanna m
Gość
Gość
gty12
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 sierpnia 2015 o 15:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie rozumie jak to dwie baby moga sie ze soba seksic
Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2015 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy to normalne
Rozwiń
gty12
gty12 (8 sierpnia 2015 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tez ci odbija. Jaką miłość może dać dziewczyna dziewczynie ? chyba tylko lesbijską tj. zboczoną. Od razu cię uprzedzę i nie powiesz że dwie kobiety jak się "sexują" lub dwóch chłopów rypie się w zadki to jest normalne i nie zboczone.

Brak empatii to miała ta dziwka-morderczyni a nie dziewczynka którą na złą drogę sprowadzała. Miłość młodych ludzi to jak najbardziej O.K. wszak mówino nam od dawna "kochajcie się i rozmnażajcie się" . Trudno tu mówić o kochaniu i rozmnażaniu jak kwitnie zboczona miłość lesbijska. Ale nawet jakby nie było rozmnażania to miłość pomiędzy tymi samymi osobnikami od zarania była uważana za zboczenie. Ostatnimi czasy nie wiedzieć dlaczego ludzkość ugięła się pod naporem zbochów i zaczęła akceptować ale uważam że to tylko tak "od oka" a po cichu i tak na nich mówią zboczeńcy.

Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2015 o 07:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A nuncjusz papieski arcybiskup Józef Wesołowski nie może się doczekać wyroku!
Rozwiń
gosc
gosc (7 sierpnia 2015 o 22:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tez ci odbija. Jaką miłość może dać dziewczyna dziewczynie ? chyba tylko lesbijską tj. zboczoną. Od razu cię uprzedzę i nie powiesz że dwie kobiety jak się "sexują" lub dwóch chłopów rypie się w zadki to jest normalne i nie zboczone.

Nie, no pewnie. Lepiej nazwać seks między nastolatkami, który jest , powinien z definicji być, wyłącznie ich sprawą, zboczeniem i w rezultacie doprowadzić je do rozpaczy, niż starać się przynajmniej zdobyć na obojętność,, bo nie mówię już - tolerować coś, co jest z definicji niewinne i nie powinno być poddawane ocenom ludzi, których nie było stać na odwagę, żeby naprawdę kochać... I tak, krok po kroku, prokurujemy zbrodnię....

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!