niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Życie w szkolnej armii

Dodano: 19 grudnia 2002, 17:18

Ewelina Rafalska na pozycji strzeleckiej prezentuje się jak rasowy żołnierz. Może zostanie oficerem.
Ewelina Rafalska na pozycji strzeleckiej prezentuje się jak rasowy żołnierz. Może zostanie oficerem.

Należą do klas eksperymentalnych. Obok zwykłych przedmiotów mają zajęcia jak żołnierze. Strzelanie, musztra, terenoznawstwo to tylko namiastka tego, przez co musi przejść adept klas wojskowych.

Klasy o profilu wojskowym istnieją w Małaszewiczach oraz w Jabłoniu. Początki nie były łatwe. Wprawdzie istnieją wytyczne do programu nauczania opracowane przez MON, jednakże w wielu przypadkach nie są one dokładnie sprecyzowane.
Pedagodzy w mundurach wykładający przedmioty z przysposobienia wojskowego często korzystają z własnych pomysłów. - Sięgamy po własne programy autorskie i podczas zajęć staramy się bazować na swoim doświadczeniu zawodowym - mówi porucznik Roman Sobol, nauczyciel klas wojskowych w Małaszewiczach.
- O ich założeniu zadecydowały różne czynniki, między innymi duże zainteresowanie młodzieży tym kierunkiem - informuje nas Marek Korpysz, dyrektor ZSR w Jabłoniu. Dodaje, iż do tych klas w jego szkole uczęszcza młodzież z odległych powiatów: łukowskiego, parczewskiego, radzyńskiego.
Klasy wojskowe są pod opieką jednostek patronackich WP. To one w ramach współpracy ze szkołami starają się udostępnić pomieszczenia, niezbędny sprzęt do ćwiczeń praktycznych. Uczniowie pod kierunkiem oficerów poznają tajniki życia wojskowego.
- Oddanie honorów, meldunek o gotowości do zajęć, tak rozpoczynam zajęcia z przysposobienia obronnego. Podczas lekcji staram się wdrażać pewne nawyki wojskowe - wyjaśnia por. Sobol.
Zaznacza, iż uczniowie w porównaniu do żołnierzy zasadniczej służby wojskowej wykazują większe zainteresowanie wykładanym przedmiotem. Regulaminy, musztra, taktyka, szkolenie ogniowe, terenoznawstwo uczniowie poznają przez trzy lata edukacji.
- Często weryfikacji ich wiedzy dokonuje się podczas letnich obozów. Ich zaliczenie uprawnia do otrzymania promocji do klasy następnej - informuje mjr Ryszard Olik, nauczyciel klas wojskowych w Jabłoniu. Zaznacza, iż zajęcia survivalowe, codzienna musztra, a przede wszystkim pobyt z dala od cywilizacji to prawdziwy sprawdzian dla młodzieży. - Uczą się dyscypliny, integrują się. Obóz w Okunince, który został zorganizowany w lipcu z osobami niepełnosprawnymi pokazał, iż potrafią być odpowiedzialni - kontynuuje mjr Olik.
- Klasy wojskowe nie odczuwają niżu demograficznego. O jedno miejsce ubiega się od 4 do 5 uczniów - informuje Marek Korpysz.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO