piątek, 15 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Zza kierownicy trafił prosto za kraty

  Edytuj ten wpis

Cztery osoby zostały wczoraj rano ranne w wypadku samochodowym. Do kraksy doprowadził pijany kierowca ciężarowego stara. 50-letni Andrzej N. miał 1,30 promila alkoholu. Policjanci założyli mu kajdanki i odwieźli prosto do izby zatrzymań.

Do karambolu doszło na skrzyżowaniu ul. Janowskiej z al. Jana Pawła II przed godziną 8 rano. - Pijany kierowca próbował nam tłumaczyć, że jakiś samochód wymusił na nim pierwszeństwo i uciekł. Dlatego zjechał na przeciwny pas ruchu. W efekcie star zderzył się z ruszającym właśnie ze świateł volkswagenem passatem. Trafiona z dużą siłą taksówka zmiażdżyła jeszcze maskę jadącej za nią toyoty avensis. Sprawdzamy wersję kierowcy - mówi Cezary Grochowski, oficer prasowy bialskiego komendanta policji.
W wypadku lekko ranni zostali kierowca taksówki, dwójka jego pasażerów i kierowca toyoty. Na szczęście obrażenia nie okazały się niebezpieczne dla życia. Po opatrzeniu i zbadaniu poszkodowani mieli wyjść wczoraj wieczorem ze szpitala. Nietrzeźwy kierowca trafił w kajdankach do izby zatrzymań. Jak wytrzeźwieje zostanie doprowadzony przed oblicze prokuratora. Kierowcy grozi do 5 lat więzienia i utrata uprawnień zawodowego kierowcy.
Ruchem na częściowo zablokowanej ulicy kierowali strażacy. Wcześniej zabezpieczyli zawory gazu w uszkodzonych pojazdach. Wstępnie ocenili straty na 10 tys. zł
Zdumiony zatrzymaniem swojego pracownika jest właściciel bialskiej firmy Transbet (nie chciał podać nazwiska). To od nas dowiedział się o wypadku. Postanowił wyruszyć na miejsce, aby zabezpieczyć stara. - Trudno zbadać, czy wszyscy w firmie są trzeźwi. Na wygląd rano był w porządku, a to był już doświadczony kierowca. Jechał do Kobylan pod Kornicą na roboty drogowe. Teraz czekają nas spore wydatki. PZU nie uwzględni argumentów pijanego. W tym układzie nie ma zmiłuj z jego dalszą pracą. Zwolnimy go - mówi właściciel Transbetu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!