piątek, 20 października 2017 r.

Biłgoraj

W Aleksandrowie budują obóz partyzancki. "Pomyśleliśmy, że jesteśmy to winni porucznikowi"

Dodano: 24 sierpnia 2016, 14:08

U podnóża Kaplicznej Góry w Aleksandrowie (powiat biłgorajski) powstaje obóz partyzancki

Prac rekonstrukcyjnych podjęła się Grupa Rekonstrukcji Historycznej „WIR”. – Pomysł na odbudowanie obozu legendarnego dowódcy Armii Krajowej, por. Konrada Bartoszewskiego „Wira” pojawił się już jakiś czas temu, ale popadł w zapomnienie – przyznaje Andrzej Sokal, przewodniczący GRH „WIR”. – W ubiegłym roku taką iskrą do rozpoczęcia prac był program Adama Sikorskiego „Było nie minęło”. Podczas kręcenia jednego z odcinków uznaliśmy, że jesteśmy to winni porucznikowi, którego imię nosi nasza grupa. Chcemy zrobić wszystko, żeby nasza lokalna historia i ludzie ją tworzący nie odeszli w zapomnienie.

„WIR” czyli Konrad Bartoszewski był w czasie II wojny światowej dowódcą oddziału partyzanckiego działającego pod Józefowem (pow. biłgorajski). W 1943 r. założył obóz w okolicy Trzepietniaka u podnóża Kaplicznej Góry (dziś lasy wsi Aleksandrów). To tam, w ramach realizacji planu Burza, szkolono młodzież wstępującą do partyzantki (Kurs Młodszych Dowódców Piechoty). Najważniejszym elementem obozu była ziemianka zwana bunkrem, w której przechowywano broń. Były tam także wykorzystywane zimą prycze.

– Bunkier miał drewnianą podłogę i ściany oraz jednospadowy dach i okno połaciowe – opowiada Sokal. – Ziemianka miała około 60 mkw. Szacujemy to bazując na dokumentacji wykonanej przez fotografa biłgorajskich partyzantów, Edwarda Buczka, który sfotografował „Bunkier” nie tylko z zewnątrz, ale i od środka.

Wszystkie prace wykonywane są w ramach wolontariatu. Oprócz członków GRH „WIR” włączają się w nie także inne osoby zainteresowane odtworzaniem historii.

– Specjalnie po to żeby nam pomóc przyjechał m.in. kolega z innej grupy rekonstrukcyjnej z Krakowa – mówi Sokal. – Dzięki temu prace idą bardzo szybko. Bunkier z drewnianych bali będzie miało dach z papy przysypany ziemią i okno połaciowe. Wykonane zostaną też drewniane drzwi, podłoga, a w środku stanie stół - dokładnie taki, jak na zdjęciu sprzed lat.

Przy ziemiance stanie tablica informacyjna z opisem i archiwalnymi zdjęciami. – Chcemy też poprowadzić do ziemianki ścieżkę dydaktyczną i szlak rowerowy. O pomoc w tej sprawie zwrócimy się do wójta gminy Aleksandrów – dodaje przewodniczący GRH „WIR” i podkreśla, że do listy darczyńców, dzięki którym powstaje ziemianka dołączyło też Ministerstwo Obrony Narodowej. – Uroczyste otwarcie ziemianki, połączone z piknikiem i inscenizacją historyczną planujemy na połowę października – dodaje.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 sierpnia 2016 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JAdę tam.
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2016 o 08:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I pomyśleć że inni wolą np latać po mieście z telefonem za pokemonami. Ale wiara w ludzi wraca kiedy czyta się o takich inicjatywach. Podziwiam ludzi z taką pasją, piękna rzecz. Gratuluję.
Rozwiń
Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram , bardzo dobry pomysł.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!