Najbogatsi, najbiedniejsi, a między nimi Lublin, Puławy, Puchaczów. Jak wypadamy? Ranking

Dodano: 7 listopada 2017, 06:34

Dużym miastom trudno rywalizować w rankingach liczonych per capita z gminami zamieszkiwanymi przez kilka tysięcy osób
Dużym miastom trudno rywalizować w rankingach liczonych per capita z gminami zamieszkiwanymi przez kilka tysięcy osób (fot. infografika: Tomasz Piekut-Jóźwicki)

Kleszczów w woj. łódzkim pozostaje najbogatszą gminą w Polsce. Dochody z podatków wynoszą tam prawie 32 tys. zł na osobę. W naszym regionie od lat prowadzi gmina Puchaczów

Wskaźniki publikowane właśnie przez ministerstwo Finansów służą do obliczania subwencji ogólnej, w tym tzw. janosikowego (najbogatsze gminy wpłacają do budżetu państwa określone sumy, które transferowane są do tych uboższych). Dane resortu ilustrują przy okazji zamożność poszczególnych gmin.

W kraju na pierwszym miejscu od lat pozostaje Kleszczów w woj. łódzkim, którego budżet zasila kopalnia węgla brunatnego i elektrownia „Bełchatów”. Blisko 32 tys. zł na mieszkańca to niemal 10 razy więcej niż notuje Warszawa.

W województwie lubelskim najzamożniejsza jest gmina Puchaczów koło Łęcznej (3,5 tys. zł/os), na terenie której mieści się kopalnia węgla kamiennego „Bogdanka”. Drugie miejsce zajmuje miasto Puławy (2,2 tys. zł), gdzie działają takie firmy jak Zakłady Azotowe, Mostostal, Termochem. Trzecie miejsce podium zajęła przygraniczna gmina Terespol, gdzie znajdują się m.in. terminale przeładunkowe i gazowe wykorzystywane przez PKP Cargo i Gaspol S.A.

Lublin, z wynikiem 1780 zł na osobę, znalazł się na miejscu 6. Dużym miastom trudno rywalizować w rankingach liczonych per capita z gminami zamieszkiwanymi przez kilka tysięcy osób. Stolicę naszego województwa porównaliśmy więc do innych dużych miast. Lublin wygrywa z Białymstokiem (1570 zł), Kielcami (1712 zł), Bydgoszczą (1723 zł), Gorzowem Wlkp. (1652 zł) czy Szczecinem (1734 zł). Ciągle daleko mu jednak do Poznania (2,5 tys. zł), Gdańska (2,3 tys. zł) czy Wrocławia (2,2 tys.zł). Znacznie gorzej wypada wskaźnik liczony dla całego województwa, który wynosi około połowy średniej dla kraju. Niższy jest tylko w Świętokrzyskim.

Warto wspomnieć także o osobnych rankingach dla miast grodzkich i powiatowych. Tutaj Puławy znalazły się przed Lublinem i Lubartowem. Lubartów nieźle sobie radzi mimo braku dużych firm przemysłowych – nadrabia dynamiką przyrostu powierzchni handlowej i magazynowej. Byłe miasta wojewódzkie (nie licząc Chełma) są poza pierwszą dziesiątką. Stawkę zamykają Opole Lubelskie i Hrubieszów.

Część urzędników do tych wskaźników nie przywiązuje wysokiej wagi. – Wpływ na dane liczone per capita ma liczba mieszkańców. Jeśli ta spada, to wskaźnik automatycznie się podnosi. Nie zawsze zależy to więc np. od wysokości podatków – przypomina Elżbieta Grzęda, skarbnik w UM Puławy. Jak dodaje, miastu nie grozi zapłata „janosikowego”.

Inaczej jest w Puchaczowie, który tę opłatę uiszcza co roku. – Teraz zapłacimy z tego tytułu ponad 1,2 mln zł. To największy minus posiadania wysokich dochodów. Oczywiście są one związane z kopalnią, dzięki której otrzymujemy średnio 17-18 mln zł rocznie – przyznaje Barbara Marcinek, skarbnik gminy. –Naszym mieszkańcom dopłacamy do wody i ścieków, dofinansowujemy instalacje solarne (posiada je 50 proc. gospodarstw), rozbudowujemy drogi, a wszystkie szkoły mają już nowe boiska – dodaje.

W niedalekiej przyszłości gmina ma zamiar zbudować kryty basen i dokończyć sieć kanalizacji.
Jedną z najbiedniejszych gmin w Polsce jest położony w powiecie biłgorajskim Potok Górny (417 zł/os).

– Niestety, nie mamy tutaj żadnego przemysłu, ani firm. Działa tylko kilka sklepów, więc opieramy się głównie na podatkach rolnych. Musimy jakoś sobie radzić – mówi Czesława Kaproń, skarbnik gminy.

Czytaj więcej o: pieniądze janosikowe gospodarka
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 listopada 2017 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba trochę się rozpędziliście z tym rankingiem i nie sprawdziliście dokładnie. Zamiast danych miasta Hrubieszów, podaliście dane z gminy Hrubieszów. Proszę o sprawdzenie jeszcze raz
Rozwiń
Gość
Gość (8 listopada 2017 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najgorzej jest w swietokrzyskim.nawet nie wslpomne o gminie Zawichost......
Rozwiń
Gość
Gość (7 listopada 2017 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tam gdzie przemysł i koncentracja miast, tam i dobrobyt. A skoro w lubelskiem POstawiono na rozwój jednego miasta, czyt. Lublin, to czego tu się spodziewać. Troszku lepiej żyje się w Lublinie, a w reszcie miast kiła i mogiła. Dobrze, że ostatnio powstają nowe miasta. Teraz mądrze je powiązać siecią komunikacyjną i uczciwie rozdzielić zadania. Na Śląsku miasto namieście, fabryka na fabryce. I naprawdę nie widać różnicy między Katowicami a np. Zabrzem. To się nazywa zrównoważony rozwój. Rybnik nigdy nie był wojewódzkim miastem, a ma dwie galerie handlowe, elektrociepłownie i multum fabryk. A Chełm? Bida panowie. Bida. Miało się rozwijać w POlsce tylko 12 miast. I tak faktycznie jest. Lublin tak jak Kielce zjadał tylko okruszki z pańskiego stołu. Włodarze Lublina zapomnieli, że ubogi sąsiad to i własne gospodarstwo ubogie. Szansa jest w wydobyciu węgla. Wiele miast na tym skorzysta.
Rozwiń
Gość
Gość (7 listopada 2017 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cytat: "Sprawdź metodologię tych statystyk, których wyniki komentujemy." Ja: W sumie to mi się nie chce, bo już jest napisane w artykule, że statystyka służy do obliczenia "Janosikowego", więc dochody są obniżone o dotacje celowe i dotacje jednorazowe z UE itp. Ranking wskazujący na poziom jakości życia, opracowany ostatnio przez Politechnikę Warszawską jest bardziej miarodajny, bo zawiera dane np o inwestycjach w infrastrukturę miejską (wodociągi, kanalizację itp), poziom przedsiębiorstw na mieszkańców, inne inwestycje czy wykorzystanie różnych dotacji, poziom zdegradowania środowiska, czyli koszty niefinansowe, jakie gmina ponosi za ten pozorny dostatek itd. Zwykły, prosty człowiek myśli, że skoro jest tyle na łeb, to czemu on ma dużo mniej i wciąż ma pod górkę. Ktoś tu dobrze napisał, że jak ludziom się chce coś robić zamiast czekać na zapomogi, to i w gminie jest lepiej.
Rozwiń
Gość
Gość (7 listopada 2017 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No patrzta gmina Ludwin jedna z najbogatszych, a infrastruktura na jeziorach jedna z najgorszych.Ciekawe
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!