Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Zakupy w globalnej wiosce

Dodano: 20 grudnia 2017, 13:45

Wraz z rozwojem nowych technologii świat zmienia się w tzw. „globalną wioskę”, w której istnieje coraz mniej ograniczeń w komunikacji. Można też powiedzieć, że taką lokalną „europejską wioskę” promuje również Unia Europejska. Od początku istnienia forsuje ona usuwanie barier między krajami, które mają ułatwić obywatelom przemieszczanie się, komunikowanie i korzystanie ze wspólnego rynku na równych zasadach. Udało się już znieść kontrole graniczne, zapewnić równe dla wszystkich pasażerów prawa w ruchu lotniczym, zlikwidowano roaming, byśmy mogli swobodnie rozmawiać będąc za granicą. Ostatnio Unia otworzyła kolejny front walki o równy dostęp do usług. Tym razem chodzi o nieco groźnie brzmiące geoblokowanie.

Geoblokowanie to problem, który dotyka szerokiej gamy usług.  Na razie Komisja, Parlament Europejski i Rada zajęły się blokowaniem geograficznym, które uniemożliwia klientom zakupy za pośrednictwem stron internetowych w innym kraju Unii. Problem wcale nie jest marginalny, gdyż wartość sprzedaży internetowej z roku na rok rośnie w tempie wręcz lawinowym (w 2016 wartość transakcji przekroczyła 500 mld euro!) - coraz więcej klientów ceni sobie wygodę zakupów robionych w domowym zaciszu, bez pośpiechu i unikając sklepowych tłumów czy kolejek. Biorąc pod uwagę decyzje podjęte ostatnio przez polski parlament ograniczające handel stacjonarny, można spodziewać się, że także w Polsce zainteresowanie zakupami online wzrośnie. A skoro żyjemy w „globalnej wiosce” i Internet (przynajmniej teoretycznie), nie ma żadnych granic, sytuacja, w której klienci nie mogą kupić produktu na zagranicznej stronie albo są automatycznie przekierowani na strony lokalne (gdzie towary sprzedawane są nierzadko drożej) jest nie do zaakceptowania. Badania wykazały, że przynajmniej raz na takie problemy natknęło się ponad 30% konsumentów robiących zakupy online. Duża część geoblokowania przypadała na elektronikę i AGD, czyli stosunkowo drogie sprzęty, przy zakupie których nawet 3-5% różnica w cenie to duża oszczędność.

Po półtora roku wytężonej pracy instytucje unijne osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie tego, jak rozwiązać ten problem. Co ma się zmienić? Przede wszystkim nie ma być już możliwe automatyczne przekierowanie na stronę internetową sprzedającego w innym kraju bez świadomej zgody klienta. Dzięki temu każdy będzie mógł sam sprawdzić ceny i oferty w różnych sklepach i krajach, by wybrać tą najkorzystniejszą. Oznacza to, że uzyskamy dostęp do towarów po bardziej przystępnych cenach.

Przepisy nie wejdą w życie przed nowym rokiem, więc w tym roku zakupy przedświąteczne trzeba będzie zrobić jeszcze w sklepach stacjonarnych lub na krajowych stronach internetowych. W przyszłym roku jednak otworzy się przed nami większy wachlarz możliwości (i potencjalnych oszczędności).

 

 

Zamieszczone w dziale Blogi artykuły i komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów.
Redakcja portalu Dziennikwschodni.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje