czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Chełm

1000 zł za cesarskie cięcie w publicznym szpitalu. Lekarz i ordynator usłyszeli wyroki


Kary więzienia w zawieszeniu, grzywny i roczny zakaz wykonywania zawodu. Takie wyroki usłyszeli ordynator i lekarz oddziału ginekologiczno-położniczego chełmskiego szpitala, którzy za wykonanie zabiegu cesarskiego cięcia zażądali od pacjentki 1000 zł

Postanowienia Sądu Rejonowego w Chełmie dotyczą wydarzeń jakie miały miejsce na chełmskiej porodówce w maju 2009 r.

Pacjentka z Wierzbicy wcześniej dwa razy poroniła. Kolejna ciąża też była zagrożona. Zachodziło podejrzenie, że dziecko w brzuchu matki przyjęło pozycję pośladkową. Wystąpiło też krwawienie.

Położna skłoniła więc kobietę, aby jak najszybciej zgłosiła się do chełmskiego szpitala. Również zdaniem tamtejszych położnych poród siłami natury mógł być zbyt ryzykowny. Pomimo tego ordynator, który zbadał pacjentkę stwierdził, że może rodzic naturalnie. Zdanie miał zmienić dopiero wtedy, kiedy usłyszał obietnicę zapłaty za zabieg.

O tym, że na tym oddziale za takie zabiegi się płaci, mieszkanka Wierzbicy dowiedziała się od innych pacjentek. Pragnąc za wszelką cenę urodzić zdrowe dziecko przystała na ten warunek. Jej mąż pożyczył od pieniądze swojej matki. Lekarz, który dokonał zabiegu, wiedział o umowie z ordynatorem i to on już po wykonaniu zadania 17 maja 2009 r. przyjął od „wdzięcznej” pacjentki 1000 zł.

Jeszcze przed zabiegiem poruszony stanowiskiem lekarzy mąż pacjentki radził się jak się w tej sytuacji zachować oficera dyżurnego policji. Ten odesłał go do Wydziału Przestępstw Gospodarczych. Mężczyzna wtedy jeszcze nie zdecydował się zeznawać. Oficjalnie zawiadomił policję o całym zdarzeniu dopiero 7 lutego 2011 r. Sprawą zajęła się włodawska prokuratura, która 10 miesięcy później skierowała do sądu akt oskarżenia. Ordynatorowi postawiła zarzut, że jako szef oddziału uzależnił wykonanie zabiegu od zapłaty 1000 zł. Z kolei lekarz został oskarżony o przyjęcie pieniędzy od pacjentki.

Postępowanie sądowe trwało prawie cztery lata. Sąd nie miał wątpliwości co do winy obu lekarzy. Były ordynator został skazany na rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i 10 tys. zł grzywny. Z kolei lekarz musi się liczyć z karą pozbawienia wolności w wymiarze roku i dwóch miesięcy również w zawieszeniu na trzy lata. Musi też zapłacić 8 tys. zł grzywny.

Obu lekarzy sąd zawiesił na rok w prawach wykonywania zawodu i obciążył ich kosztami sądowymi. Medycy konsekwentnie nie przyznają się do winy. Wyrok nie jest prawomocny. Lekarze już się od niego odwołali.

Czytaj więcej o: szpital
Gość
Gość
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 października 2015 o 19:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gonic ich I zwalniac, a mlodzi niech wracaja ze zmywaka w anglii I wskakuja na ich posady
Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2015 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tu pisza ze dowiedziala sie ze trzeba zaplacic od pacjentek, tam ze pracownice szpitala zasugerowaly jej ze trzeba zaplacic... pozatym poco placila po zabiegu? Nie powinno sie publikowac nieprawomocnych wyrokow w dodatku informacje sa tak rozbierzne w roznych zrodlach ze az watpliwe... a ludzie tak emocjonalnie reaguja, dla tego nie wierze gazetom ani innym podobnym internetowym szmatlawcon :P
Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2015 o 08:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nazwiska?
Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2015 o 07:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj panie redaktorze Barczyński!! Jak już przepisuje pan tekst z lokalnego tygodnika to coś kiepsko z warsztatem dziennikarskim. Czyżby wena opuściła? czy pustka w portfelu i wszystkiego trzeba się łapać? Koledzy z Chełma mogą poczuć się oszukani. Tak chyba nie przystoi.
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2015 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Yyy przecież tak jest na prawie każdej porodówce. ...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!