niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

25 lat w więzieniu za zabójstwo. Odzyskał wolność, nie ma gdzie mieszkać


Jerzy J. przesiedział w więzieniu 25 lat za zabójstwo. Trafiając tam zostawił w Chełmie mieszkanie. Najpierw mu je odebrano, po czym cały dom zburzono. Już na wolności przyszło mu tułać się po kolegach.

Po sześciu latach "odsiadki” Urząd Miejski poinformował Jerzego J., że odebrał mu mieszkanie komunalne. Oparł się przy tym na przepisach Prawa Lokalowego z 1974 r., które pozwalało cofnąć przydział, kiedy najemca przez sześć miesięcy go nie zamieszkiwał. Musiało się to jednak dziać "przy jednoczesnym braku okoliczności uzasadniających czasowy pobyt poza stałym miejscem zamieszkania”.

– Skoro urząd wiedział, że Jerzy J. przebywa w więzieniu, to moim zdaniem była to okoliczność wykluczająca wymówienie najmu – mówi Marek Czmielewski z chełmskiego Ośrodka Zamiejscowego Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Odebranie mu mieszkania można potraktować jako dodatkową, nieuzasadnioną karę.

Jerzy J. nie odwołał się od decyzji Urzędu Miejskiego. Za dobrą monetę przyjął ujętą w decyzji deklarację, że z chwilą zakończenia kary urząd... rozpatrzy możliwość przyznania mu innego mieszkania. On sam zaczął się przypominać w tej sprawie od chwili, kiedy do końca kary zostało mu już 10 lat.

– Najpierw urzędnicy dali mi nadzieję, informując mnie, że zostanę umieszczony na liście osób oczekujących na mieszkanie socjalne – mówi Jerzy J. – W kolejnych odpowiedziach na moje pisma przeczytałem, że nic mi się nie należy, bo nie spełniam warunków. Podpowiedziano mi jedynie, że będę mógł skorzystać z dachu nad głową w chełmskich schroniskach. W końcu stanęło na tym, że urząd do sprawy wróci, kiedy już odbędę karę. Z więzienia wyszedłem 10 lipca i wciąż tułam się po kolegach. U jednego się wykąpię, u drugiego prześpię kilka nocy. Ale przecież to nie może trwać w nieskończoność.

Między innymi Jerzym J. zaopiekował się jego stary kolega z dzielnicy Jerzy Dubaczyński. – Skoro przed wyrokiem Jurek miał gdzie mieszkać, to po odbyciu kary powinien mieć gdzie wrócić – mówi. –Kawał swojego życia zmarnował za kratami, to należy mu się teraz trochę spokoju i prywatności.
Jerzy J. dotąd nie jest nigdzie zameldowany, a więc nie może nawet zarejestrować się u lekarza rodzinnego. Uważa, że odsiadując co do dnia wyrok 25 lat więzienia spłacił swój dług wobec społeczeństwa.

– Chełmscy urzędnicy chyba nie spodziewali się, że stać mnie będzie na utrzymywanie skromnego mieszkania – podkreśla pan Jerzy. – W więzieniu pracowałem jako szlifierz. Dało mi to już prawo do świadczenia przedemerytalnego, a za rok będę otrzymywał już pełną emeryturę. Wierzę, że urząd w końcu przydzieli mi jakiś lokal i do tego jeszcze go wyposaży, skoro po wprowadzeniu do mojego dawnego mieszkania nowego najemcy zabrał stamtąd wszystkie moje rzeczy i nikt nie potrafi mi powiedzieć, gdzie one teraz są.

– Po zasięgnięciu informacji o dochodach umieściliśmy już Jerzego J. na liście osób oczekujących na mieszkanie socjalne – mówi Henryk Gołębiowski, dyrektor Wydziału Infrastruktury UM. – Otrzyma od nas konkretne propozycje. Jeśli pierwszą odrzuci, przedstawimy mu kolejną.
Czytaj więcej o:
a
Gość
Karol
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

a
a (16 października 2010 o 10:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Don' date='14 październik 2010 - 21:31 ' timestamp='1287084664' post='361919']
Prawda, wszystko prawda. Jednak w doktrynie prawa karnego ten człowiek odpokutował już swój czyn, a z artykułu wynika, że mieszkanie zabrano mu bezprawnie. Suche fakty...

Kilka faktów: mieszkał w lokalu, które mu dało społeczeństwo. Jeżeli teraz wyszedł na wolność po 25 latach, oznacza, że lokal dostał jeszcze w czasach PRL-u, co by nie mówić - ale łatwiej było o lokal socjalny wtedy niż obecnie. Po drugie - siedział za zabójstwo człowieka. A skąd wiesz, jakie były motywy tego zabójstwa? Może coś go do tego skłoniło, trudna sytuacja życiowa, zlisił się na czyjąś własność i zabił swoją ofiarę. Myślisz, że choć jest zabójcą, jest pozbawiony sumienia? Gdybym ja siedział za zabójstwo, sumienie by mnie na pewno dręczyło do końca moich dni, jestem pewny, że tego faceta też dręczy w dalszym ciągu i gdyby mógł cofnąć czas - to by go cofnął. Kolejna rzecz - "siedział w ciepełku i myśli, że spłacił dług wobec społeczeństwa". Więzienie to nie "ciepełko" jak Ci się wydaje, tylko zakład pozbawiający Cie wolności na dłuuugi czas, zmuszający siłą rzeczy człowieka do refleksji nad swoim postępowaniem. Zabił - udowodniono mu winę, wymierzono karę. Odbył ją, choć po 15 latach mógł się ubiegać o warunkowe zwolnienie za dobre sprawowanie. Tak więc wobec społeczeństwa i zgodnie z prawem - spłacił dług.

Nie wybielam tu tego człowieka, ale też nie odbieram mu prawa do człowieczeństwa. Odbierając życie komuś, odebrał tym samym sobie szansę na normalny żywot. Nie potępiajcie go tylko dlatego, że "śmie" zwracać się o pomoc. Jeżeli jej nie otrzyma, jest duża szansa, że znów popełni przestępstwo aby wrócić za kraty i mieć "za co żyć". Tak jest szansa, że może skierują go do jakiejś pracy i powróci do społeczeństwa jako zupełnie inny nowy człowiek.

Nie bulwersują mnie wasze opinie, dopóki nie zacząłem studiować prawa, miałem takie same zdanie, jednak gdy poznałem mechanizmy, przyczyny i skutki np. przestępstw, inaczej patrze już na te sprawy. Pozdrawiam
[/quote]

O czym ty gosciu pleciesz? Jaki kraj takie prawo i tacy prawnicy. To ze mu narod, a raczej jakis urzednik dal za pieniadze spoleczenstwa lokal a pozniej go odebral aby sie nie marnowal stojac pusty to nie oznacza, ze mu sie to nalezy bardziej niz jakiemus mlodemu malzenstwu, ktore chce wychowac swoje dziecko na porzadnego czlowieka. Bezprawne to jest rozdawanie mieszkan za nasze pieniadze marginesowi spolecznemu. Nie wnosza nic do spoleczenstwa a tylko trzeba za nich ciagle placic. Jakie splacenie dlugu??? Jak mozna splacic dlug odbierajac raz na zawsze komus zycie???? Nigdy juz go nie splacisz, a jak masz nadal inne zdanie to idz pogadaj z rodzina zabitego, moze ich przekonasz ze o calej sprawie juz zapominamy bo bandyta posiedzial za kratami za nasze pieniadze. To ze kogos zabil i teraz zbiera tego zniwo to wlasnie to jest dopiero prawdziwa kara za jego wystepek. Panstwo nie daje takich mozliwosci wejscia na rynek pracy porzadnym obywatelom jak bandytom. Mam tu na mysli wlasnie takie podejscie do sprawy ze jemu sie niby cos nalezy, a pozostalym mowicie taki tekst: "to wez sie do roboty". To ze zabil to juz jest to rzecza niewyobrazalna dla drugiego czlowieka i niepodlegajaca jakimkolwiek usprawiedliwieniom. to ze dostal 25 lat to samo to swiadczy ze nie byla to zbrodnia mniejszej rangi czy w jakis okolicznosciach lagodzacych. Taki czyn wyklucza ze spoleczenstwa, dlatego ze taka jednostka nie potrafila zyc w tym spoleczenstwie. I nie wiem dlaczego siedzac w pace ma prawa obywatelskie.
"Jeżeli jej nie otrzyma, jest duża szansa, że znów popełni przestępstwo aby wrócić za kraty i mieć "za co żyć"." - a co to ma byc? szantaz? jak nie otrzymam pomocy to znow taki bede? to jak to sie ma do twojego czlowieka odmienionego?
Takie myslenie jak twoje doprowadzilo wlasnie do tego, ze ludzie nie boja sie popelniac przestepstw, gdyz wiedza ze pozniej jeszcze czeka ich ulatwione zycie.
Rozwiń
Gość
Gość (16 października 2010 o 07:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie pisz głupot,powiedz prawdę za co ten chwast siedział !
Rozwiń
Karol
Karol (15 października 2010 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A wobrazcie sobie ze zabil gnoja, ktory zgwałcił jego córkę.
Rozwiń
ogarnij sie
ogarnij sie (15 października 2010 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Marcel' date='15 październik 2010 - 07:47 ' timestamp='1287121627' post='362017']
A skąd wiesz czy nie zabił w obronie koniecznej? Odbył swój wyrok, mieszkanie mu zabrali BEZPRAWNIE - ktoś powinien za to odpowiedziec
[/quote]
dostal 25 lat. Mysl troche...
Rozwiń
men
men (15 października 2010 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Kawał swojego życia zmarnował za kratami, to należy mu się teraz trochę spokoju i prywatności".
Jasne, a zmarnował ten kawał życia z naszej winy.
Nic mu sie nie należy, skoro już wyszedł, to tak jak inni może kupić sobie mieszkanie. Nie ma pieniędzy? Jego i tylko jego problem.
A przed 25 laty nie miał swojego mieszkania, przyznano mu komunalne, czyli wybudowane i utrzymywane z naszych podatków. Trudno, aby przez ćwierć wieku stało puste.
Jego rzeczy? Zgniły. Mógł sobie wynająć jakiś skład i przechować do wyjscia na wolność.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!