poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Adwokat pobił i ranił nożem żonę. Zakrwawiona kobieta uciekła do apteki

Dodano: 14 marca 2017, 06:50

Oprócz wieloletniej odsiadki, adwokatowi grożą konsekwencje dyscyplinarne. Korporacyjny samorząd wszczął już wobec niego postępowanie, które może  zakończyć się wyrzuceniem prawnika z zawodu <br />
Oprócz wieloletniej odsiadki, adwokatowi grożą konsekwencje dyscyplinarne. Korporacyjny samorząd wszczął już wobec niego postępowanie, które może zakończyć się wyrzuceniem prawnika z zawodu
(fot. Jacek Szydłowski )

Znany adwokat z Chełma odpowiada przed sądem za usiłowanie zabójstwa swojej żony. Bartosz W. miał ją pobić i ranić nożem. Wszystko przez to, że kobieta wdała się w romans z kolegą z pracy

Sprawą Bartosza W. zajmuje się Sąd Okręgowy w Lublinie. Podczas wczorajszej rozprawy zeznawała żona adwokata. Szczegóły jej relacji pozostają jednak tajemnicą, bo postępowanie toczy się za zamkniętymi drzwiami.

Bartosz W. odpowiada za wydarzenia z lipca ubiegłego roku. Z akt sprawy wynika, że dowiedział się wówczas, że jego żona, pracownica prokuratury, ma w pracy kochanka. Romans miał trwać od blisko dwóch lat. Sprawa wyszła na jaw, bo Bartosz W. przeczytał wiadomości w telefonie małżonki. Mężczyzna miał wówczas wpaść w szał i pobić żonę.

Kobieta obiecała, że zakończy romans, ale już kilka dni po pierwszej awanturze doszło do kolejnej. Małżonkowie byli wówczas sami w domu. Bartosz W. miał wtedy pić alkohol. Wypomniał żonie romans i para zaczęła się kłócić. Pijany 34-latek rzucił się na kobietę z pięściami. Okładał ją kijem. W pewnej chwili sięgnął po dwa noże myśliwskie. Zaczął straszyć nimi żonę. Groził, że ją oszpeci.

Według śledczych, feralnej nocy prawnik przez dłuższy czas znęcał się nad kobietą. Miał jej również grozić śmiercią. Około godz. 2 w nocy zaczął dźgać żonę nożem. Zdążył zadać dwa ciosy. Rannej kobiecie udało się uciec. Zakrwawiona wbiegła do całodobowej apteki przy ul. Wołyńskiej. Powiedziała, że napadł ją mąż. Farmaceutka wezwała pogotowie i policjantów.

Żona Bartosza W. trafiła do szpitala. Miała obrażenia na całym ciele. Rany po ciosach nożem były na tyle poważne, że konieczna okazała się operacja. Kobieta przeżyła dzięki pomocy lekarzy. Miała sporo szczęścia, bo ostrze o włos minęło tętnicę.

Kiedy policjanci pojechali do domu kobiety, zastali tam jej pijanego męża. Ślady wskazywały, że doszło tam do krwawej awantury. Bartosz W. nie stawiał oporu mundurowym. Trafił do prokuratury, gdzie zarzucono mu usiłowanie zabójstwa żony. Prawnik został tymczasowo aresztowany. Nadal czeka na wyrok w celi.

Czytaj więcej o: policja sąd adwokat
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 marca 2017 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To, że się napił jest chwalebne ale to, że zamiast pognać babę z domu musiał użyć noża jest naganne.
Rozwiń
Gość
Gość (15 marca 2017 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tym czynem udowodnił, że był warty tej "zdrady".
Rozwiń
Gość
Gość (15 marca 2017 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego nie zabrał się za posuwacza? Chojrak tylko do kobiety? Oby sąd nie zawiódł wyrokiem, który ucieszy kolegów z celi rychłego pasiaczka.
Rozwiń
Henio
Henio (15 marca 2017 o 00:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A teraz też żadnych przygód?
Rozwiń
Gość
Gość (15 marca 2017 o 00:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No, to poznaj mnie i mą połowice. Żadnych przygód przed ;)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!