sobota, 21 października 2017 r.

Chełm

Albo szkoła specjalna, albo nic

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 czerwca 2007, 12:28

Integracja dzieci zdrowych z niepełnosprawnymi funkcjonuje w Chełmie dobrze, ale tylko w przedszkolach, podstawówkach i gimnazjach.

Schody zaczynają się w szkole średniej. Poruszający się na wózku czy niedosłyszący uczeń bez trudu znajdzie dla siebie miejsce w liceum ogólnokształcącym. Ale drzwi tego samego liceum zatrzasną się przed niepełnosprawnym intelektualnie.

Zdaniem dyrektorów szkół i urzędników zajmujących się edukacją, na przeszkodzie stoją przepisy. To one nie pozwalają przyjmować do ogólniaków uczniów z choćby lekkim upośledzeniem. Tymczasem rodzice takich dzieci buntują się. Nie chcą, aby zamykać im drogę do nauki i stawiać ograniczenia. - Jeśli nasze dzieci chcą się uczyć i czują, że dadzą sobie radę, dlaczego nie mogą nawet spróbować - mówią rodzice.
Spotkanie, jakie w ubiegłym tygodniu miało miejsce w magistracie, miało problem jeśli nie rozwiązać, to przynajmniej zbliżyć do jego rozwiązania. Oprócz zainteresowanych rodziców, prezydent Agaty Fisz i dyrektora Wydziału Oświaty Augustyna Okońskiego, przyszli na nie także przewodniczący Rady Miejskiej, radna Anna Gębal oraz dyrektor IV LO i psycholog z tej samej szkoły. To właśnie IV LO władze miasta zamierzały otworzyć dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Okazało się jednak, że nic z tego nie wyjdzie. - Przepisy regulują, jakich uczniów mogę przyjąć do klasy integracyjnej - mówi Marzena Koprukowniak, dyrektor IV LO. - Nie ma mowy o uczniach upośledzonych. Mam łamać przepisy?
- Ale przecież są w kraju licea ogólnokształcące, które przyjmują takich uczniów - dziwi się radna Gębal - To znaczy, że one łamią przepisy? A może nie o przepisy tu chodzi, ale o dobre chęci?
W IV LO klasa integracyjna prawdopodobnie powstanie w nowym roku szkolnym, ale nie będzie tam uczniów z lekkim upośledzeniem. A ściślej biorąc z żadnym upośledzeniem intelektualnym.
- Żadne liceum ogólnokształcące w mieście nie chce przyjąć mojego syna - mówi Ewa Filipczuk. - Z profilowanych też odsyłali nas z kwitkiem. Nie chcę, żeby syn miał do wyboru, albo iść do szkoły specjalnej, albo skończyć edukację. Na szczęście Zakład Doskonalenia Zawodowego przyjął dokumenty. Nie rozumiem dlaczego naszym dzieciom nie zostawia się żadnego wyboru. Chcą się uczyć tak jak inni.
Takiego samego zdania jest Marzanna Popławska. Dokumenty jej córki też przyjął tylko ZDZ. - Jest takie przekonanie, że nasze dzieci muszą uczyć się w szkole specjalnej. A to nie w porządku.
Prezydent Fisz zaznacza, że miasto zrobi wszystko, aby również dzieci niepełnosprawne intelektualnie miały możliwość wyboru szkoły średniej. - Będziemy rozmawiać z liceami profilowanymi. Na pewno coś się da zrobić - mówi Fisz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!