środa, 13 grudnia 2017 r.

Chełm

Jakie skutki może wywołać nadmierne spożycie alkoholu mogli przekonać się wczoraj mieszkańcy Chełma.

Kilku młodych mężczyzn na oczach tłumu zapiło się na śmierć. Na szczęście był to tylko spektakl wystawiony przez grupę przyjaciół.
Spektakl wystawiony został na Placu Łuczkowskiego, w samym centrum Chełma. Wśród przechadzających się tam osób pojawiła się grupa pijanych mężczyzn. Przynieśli z sobą alkohol i kontynuowali ucztę. Wszyscy upili się do nieprzytomności. Jednego z uczestników libacji próbowała cucić żona i jego córka. Chciała, by wrócił z nimi do domu. - Zostaw go. Nie jest ciebie wart, skoro tak się stoczył - słychać było głos starszej kobiety. Niemal w tym samym momencie pojawiła się "Śmierć”. Zabrała wszystkich uczestników libacji. Tak w skrócie opisać można to co działo się na placu.
Tak szokującego, a zarazem sugestywnego spektaklu już dawno nie widziałam - mówi Anna Pawlak.- Byłam pewna, że to dzieje się na prawdę. Dopiero, gdy pojawiła się postać w bieli, łańcuchy i aktor przebrany za coś w rodzaju butelki po denaturacie zorientowałam się, że to musi być teatr uliczny.
Niektórych widzów przedstawione scenki śmieszyły. Po twarzach innych widać było, że nie jest im do śmiechu. - Myślałam, że to wszystko dzieje się naprawdę - mówi Joanna.- Często tacy ludzie pojawiają się na ulicach miasta i nikt im nie pomaga. Boimy się podejść do śmierdzącego i brudnego człowieka.
Andrzej Raczkiewicz, reżyser spektaklu cieszy się, że spektakl tak podziałał na widzów. - Nie było osoby, która nie zatrzymałaby się choć na chwilę - mówi. - A o to nam chodziło. Mam nadzieję, że nikt z widzów nie pozostanie obojętny wobec problemu, na który chcieliśmy zwrócić ich uwagę.
Pomysł wystawienia happeningu zrodził się na komisji do spraw przeciwdziałania alkoholizmowi. - Dyskutowaliśmy o akcjach społecznych dotyczących skutków uzależnień, nie tylko zresztą alkoholowych- mówi Danuta Cichosz, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych UM Chełm. - Zwróciliśmy się o pomoc do Chełmskiego Domu Kultury. To oni znaleźli ludzi, którzy chcieli zaangażować się w to przedsięwzięcie.
Jest ich ośmioro. Są studentami i uczniami. Ich wspólną pasją jest jazda na rowerach. Od jakiegoś czasu, również teatr. - Podzieliliśmy się rolami - mówi Raczkiewicz. - W naszym spektaklu jest Śmierć, Król, Alkoholicy i Żona z dzieckiem. Każdego dnia zmieniamy coś w scenariuszu, w zależności od tego, gdzie gramy. Czasami uda nam się zaprosić do zabawy kogoś z widzów.
Raczkiewicz i jego przyjaciele już realizują kolejny projekt. - Kręcimy film - mówią. - Opowiadał będzie historię ludzi, których zobaczyć można w Alkoholandii. Pokażemy drogę, jaką przemierzyli od stanu trzeźwości do całkowitego upodlenia.
Urząd miasta chce kontynuować współpracę z młodymi aktorami. - Planujemy wystawić te spektakle również w szkołach - dodaje Cichowicz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
anty pijak
niedopity
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anty pijak
anty pijak (3 października 2007 o 17:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma chyba kraju na Swiecie w ktorym Polak by nie chlal alkoholu. Podziekujcie za to towarzyszom kameleonom z dawnej PZPR dzialajacym dzisiaj pod szyldem SLD, Samoobrony oraz kilku innych tzw. partii.Zaglosujcie na nich w nadchodzacych wyborach!!!! Kwacho po kielichu moze wam obieca pomnik Bielucha...
Rozwiń
niedopity
niedopity (3 października 2007 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wtedy byłoby realistycznie i mieliby komplety na widowni !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!