wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Chełm

Atak pieprzowy na szkołę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 kwietnia 2006, 20:45

Dziesięcioro uczniów z objawami silnego zatrucia trafiło do szpitala. Dzieci przewieziono tam wprost ze szkoły po tym, jak ktoś w łazience rozpylił gaz. Policja szuka sprawcy.

- Była duża przerwa - opowiada Ewelina Kulasza, uczennica czwartej klasy podstawówki w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Chełmie. - Wyszłyśmy na korytarz i poczułyśmy okropny zapach. Nasza pani natychmiast kazała nam wrócić do klasy. Pootwierała wszystkie okna. Ale to nie pomogło. Zaraz potem wszystkie dzieci musiały wyjść na dwór.
Decyzję o ewakuacji prawie 500 uczniów podstawówki i gimnazjum i blisko 80 osób personelu podjęła Danuta Makaruk, dyrektor szkoły. - Wprawdzie drażniący zapach czuć było tylko w jednej części budynku, ale nie mogłam ryzykować - mówi. - Uczniowie zaczęli się uskarżać na ból gardła. Niektórym zrobiło się słabo.
Dorota i Waldemar Wasiutowie, rodzice Magdaleny, o zdarzeniu dowiedzieli się telefonicznie od wychowawczyni córki. - Powiedziała, że Madzia zasłabła, nic więcej - opowiada pani Dorota. - Po chwili kolejny telefon: do Magdy wezwano karetkę pogotowia. Gdy przyjechaliśmy z mężem do szkoły, córka leżała pod kocem na trawniku. Myślałam, że to jakieś ćwiczenia, a ona się wystraszyła i zasłabła.
Magdę i dziewięcioro innych uczniów karetki zabrały do szpitala. Do szkoły weszli policjanci, strażacy i inspektorzy sanepidu. Wstępnie ustalili, że ktoś w łazience na pierwszym piętrze rozpylił gaz pieprzowy. Wskazują na to objawy zaobserwowane u hospitalizowanych dzieci.
- Skarżyły się na podrażnienie krtani i tchawicy. Trzech chłopców bolały brzuchy. Mieli zawroty głowy i nudności - mówi Urszula Krupa, lekarz dyżurny oddziału dziecięcego. - Początkowo wyglądało to groźnie, ale po podaniu leków ich stan zdecydowanie się poprawił.
Pani doktor nie ukrywa jednak, że objawy wywołane przez gaz, szczególnie u osób uczulonych, mogą spotęgować się później.
Na oddział, choć minęło kilka godzin od ewakuacji szkoły, wciąż zgłaszali się rodzice z dziećmi. - Jeden mój syn już tu leży - mówiła nam jedna z mam. - Teraz przywiozłam drugiego. Boli go głowa, ma nudności.
W szpitalu leży też Ewelina Kulasza. Wczoraj obchodziła jedenaste urodziny. - Czekamy na wyniki badań. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i urodzinowy tort zjemy razem w domu - mówi z nadzieją w głosie jej mama.
Zdaniem lekarzy, większość poszkodowanych dzieci powinna opuścić szpital już dziś.


Gaz pieprzowy

powoduje podrażnienia skóry, wycieki z oczu, nosa, ust, problemy z oddychaniem, a nawet poparzenia I stopnia. Gaz powinien być używany wyłącznie do obrony przed napastnikiem.












Zabawa i kara

Na początku kwietnia policja z Głogowa (Dolnośląskie) zatrzymała ucznia liceum, który rozpylił gaz pieprzowy w swojej szkole. Zatruło się 18 uczniów. Postawiono mu zarzut spowodowania zagrożenia dla życia i zdrowia uczniów, za co grozi kara od jednego roku do 10 lat pozbawienia wolności.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!