czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Bezmiar zbrodni

Dodano: 30 stycznia 2005, 20:44
Autor: (bar)

Mało kto z mieszkańców chełmskiego osiedla „Kościuszki” wie, że przyszło im żyć dokładnie na terenie dawnego hitlerowskiego obozu jenieckiego. Przez jego baraki i ziemianki od czerwca 1941 do lipca 1944 roku przeszło około 200 tys. jeńców, z których ponad 90 tys. zginęło.

Dzieje Stalagu 319 w Chełmie odtworzył w swojej książce Andrzej Rybak, pracownik Chełmskiej Biblioteki Publicznej. Przez cztery lata gromadził materiały. Ich redakcja zajęła mu zaledwie kilka tygodni. W precyzyjny sposób, na miarę dostępnych źródeł, publikacji, relacji żyjących jeszcze świadków dopisał nieznany rozdział wojennej historii miasta.
– Stalag 319 w Chełmie i podległe mu podobozy w regionie był najdłużej istniejącym zespołem obozów jenieckich na Lubelszczyźnie – mówi Rybak. – Liczba ofiar stawia ten obóz w czołówce obozów śmierci wśród tutejszych stalagów.
W pierwszym okresie funkcjonowania, do połowy 1942 roku, obóz w Chełmie praktycznie pełnił rolę obozu zagłady. Bezwzględnej eksterminacji byli tu poddawani przede wszystkim jeńcy radzieccy. Oprócz nich przetrzymywani tu byli także Włosi, i w mniejszej liczbie Francuzi, Belgowie, a nawet kilkunastu Anglików. Na koniec także partyzanci z 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK.
W pierwszej części książki „Stalag 319 w Chełmie. Zarys dziejów” autor skupił się na aspektach prawnych problematyki jenieckiej oraz sytuacji jeńców wojennych w świetle hitlerowskiego prawa wewnętrznego. Część druga dotyczy już samego obozu, składającego się z trzech kompleksów baraków i ziemianek, poza osiedlem „Kościuszki” także przy Alei Przyjaźni oraz w sąsiedztwie lasu Borek, w rejonie cmentarza komunalnego przy ul. Mościckiego. W końcowym rozdziale Rybak zauważa, że po zakończeniu wojny miejsca, w których znajdowały się obozy jenieckie w Chełmie, jak również ich dzieje, nie wzbudzały większego zainteresowania. Z czasem miejscowi rozebrali resztki baraków i zasypali doły po ziemiankach. O tym, że w grodzie nad Uherką był obóz jeniecki, świadczą już jedynie zaniedbane cmentarze wojenne. Zdaniem autora celowe wydaje się umieszczenie w miejscach, gdzie znajdowały się obozy choćby kamiennych obelisków z tablicami informującymi o ogromie zbrodni, które miały tu miejsce.
Wydawcą książki Andrzeja Rybaka był chełmski Zarząd Oddziału Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich oraz Chełmskie Towarzystwo Regionalne, finansowo wspierane przez Urząd Marszałkowski w Lublinie i Urząd Miasta Chełm.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!