środa, 23 sierpnia 2017 r.

Chełm

Bezrobotny oszukał ukraińską firmę na 100 tys. zł. Myślał, że z obcokrajowcem będzie łatwiej

Dodano: 20 lipca 2017, 12:15

Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia
Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia

Zakończył się proces bezrobotnego z Chełma, który miał wyłudzić prawie 100 tys. euro. Dariusz K. myślał, że obcokrajowca będzie łatwiej okraść

Sprawą 49-letniego Dariusza K. zajmował się Sąd Okręgowy w Lublinie. Mężczyzna był już karany za oszustwo i kradzież z włamaniem. Nie przeszkodziło mu to jednak w „działalności biznesowej”. Dariusz K. prowadził firmę zarejestrowaną na swojego syna. Formalnie przedsiębiorstwo działało w prywatnym mieszkaniu. Miało zajmować się handlem.

Jesienią 2014 r. Dariusz K. podpisał umowę z kontrahentem z Ukrainy – Igorem K. Miał dostarczyć za wschodnią granicę opony warte prawie 370 tys. euro. Z umowy wynikało, że polska firma będzie pośredniczyła w sprowadzeniu ogumienia z Holandii. Na pierwsze 1400 opon Dariusz K. wziął 93 tys. euro zaliczki. Kiedy nie dostarczył towaru i nie oddał pieniędzy, jego klient zawiadomił prokuraturę.

Polski „przedsiębiorca” przekonywał śledczych o swojej niewinności. Tłumaczył, że zaliczkę przekazał innemu pośrednikowi. Chodziło o przedsiębiorcę z Narola, który rzekomo zatrzymał gotówkę. Mężczyzna ten usłyszał nawet prokuratorskie zarzuty, ale szybko dowiódł swojej niewinności. Okazało się, że oddał Dariuszowi K. wszystkie pieniądze, co 49-latek własnoręcznie pokwitował. Gotówka nigdy jednak nie wróciła do Igora K.

Kiedy kłamstwo 49-latka wyszło na jaw, ten długo unikał wizyty w prokuraturze. Przysyłał zwolnienia od psychiatry. Biegli ocenili jednak, że mężczyzna jest zdrowy psychicznie. Zaraz po postawieniu zarzutów mężczyzna przyznał się do winy. Wyjaśnił, że prowadził firmę syna, bo ten studiował i nie miał na to czasu.

Dariusz K. przyznał śledczym, że podpisał umowę na dostawę opon, chociaż nie miał zamiaru się z niej wywiązać. Liczył na łatwy i szybki zarobek. Na ofiarę wybrał Ukraińca, bo „wydawało mu się, że taką osobę będzie łatwiej oszukać”. Nie przewidział, że Igro K. zdecyduje się na zawiadomienie polskich śledczych. Nie wiadomo dokładnie, co stało się z jego pieniędzmi. Podczas jednego z przesłuchać Dariusz K. oświadczył, że mu się „rozeszły”.

Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia. Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 31 lipca.

QUIZ

Gdzie wyskoczyć w weekend. Czy rozpoznasz te miejsca?

Czytaj więcej o: sąd prawo wyrok proces
Użytkownik niezarejestrowany
dupa
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 lipca 2017 o 16:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wspolczuje jego rodzinie.
Rozwiń
dupa
dupa (20 lipca 2017 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
zdolna bestia... z rozmachem... jak mówią w Chełmie: "pieniądze nóg dostały i sobie poszły" :-)
 też tak uważam, bo ja jak jestem "dupa" to orzę 40 lat za nainiższą krajową
Rozwiń
Gość
Gość (20 lipca 2017 o 13:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe co zrobi gdy do drzwi zapuka ze 3 oprychow witajac zyczliwie Priviet my po diengi, co zrobi wlasciciel firmy czyli syn? zamknie sie w wiezieniu razem z tata?
Rozwiń
Gość
Gość (20 lipca 2017 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sorry, jednak była mowa o prawie 100 tys. euro
Rozwiń
Gość
Gość (20 lipca 2017 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
93 tys. euro to NA PEWNO nie jest 100 tys. zł. Polecam znacznie bardziej precyzyjne rachunki.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!