czwartek, 21 września 2017 r.

Chełm

Brutalne zabójstwo w Chełmie. Śmierć za seksualną propozycję?

Dodano: 10 września 2017, 21:24

Kamilowi G. nie podobało się, że młody mężczyzna przebiera się za kobietę
Kamilowi G. nie podobało się, że młody mężczyzna przebiera się za kobietę

Zakończył się proces 25-latka z Chełma, oskarżonego o zabójstwo swojego znajomego. Kamil G. miał poderżnąć gardło młodemu mężczyźnie, bo ten złożył mu propozycję seksualną

Sprawą Kamila G. zajmował się Sąd Okręgowy w Lublinie. Przed procesem mężczyzna przyznał się do zabójstwa. Przed sądem zmienił jednak zdanie. Wycofał się ze składanych w śledztwie wyjaśnień i nie składał kolejnych.

Proces dotyczył zbrodni, do której doszło w listopadzie ubiegłego roku w Chełmie. Z ustaleń śledczych wynika, że po zamordowaniu swojej ofiary Kamil G. poszedł do osiedlowego sklepu. Stamtąd zadzwonił na numer alarmowy i poinformował dyspozytora, że w mieszkaniu przy ul. Słowackiego jest martwy mężczyzna. – Poderżnął mu gardło – dodał Kamil G.

We wskazanym mieszkaniu policjanci znaleźli martwego Artura M. Leżał na podłodze z pociętą szyją. Na pobliskiej ulicy zatrzymano Kamila G. Jak ustalili śledczy, do zabójstwa doszło dzień wcześniej. Kamil G. odwiedzał wtedy rodzinę. Kiedy był na klatce schodowej, ze swojego mieszkania wyszedł Artur M. 25-latek nigdy go nie lubił. Nie podobało mu się, że młody mężczyzna przebiera się za kobietę.

Kamil G. przyznał się do tego podczas jednego z przesłuchań. Mówił, że denerwowały go zwyczaje młodego mężczyzny. Kilka lat wcześniej Artur M. miał mu proponować wizytę w swoim mieszkaniu i „wspólną zabawę”. W dniu zabójstwa miał złapać 25-latka za rękę i złożyć mu seksualną propozycję.

Z akt sprawy wynika, że Kamil G. wpadł wówczas w furię. Złapał Artura M. za szyję i wciągnął do jego mieszkania. Zawlókł go do pokoju, dusił, a następnie dotkliwie pobił. Po chwili Kamil G. sięgnął po nóż.

Dźgał nim Artura M. w szyję, a na koniec poderżnął mu gardło. Po zabójstwie wyszedł z mieszkania.
Kamil G. był już karany za rozbój. Teraz grozi mu dożywocie. Wyrok w jego sprawie zostanie ogłoszony 15 września.

Czytaj więcej o: Chełm zabójstwo
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
kwas
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 września 2017 o 22:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakby dres dobierał się do dziewczyny, to dałbym mu w mordę i bylbym bohaterem. A że chlopczyk inaczej był nachalny i przekroczył granicę, to... biedny pedałek. A może gnój chciał go zgwalcić i był umięśniony. To jak: 1. Powiedzielibyście mu NIE i zrypałby wam dupsko. 2. Zaryzykowalibyście mocniejszy cios, ktory móglby dla niego skończyć się tragicznie? To, ilu z was już zdjęło gacie?
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2017 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak w powiedzeniu ' ruszysz ciula a będziesz odpowiadał za człowieka"
Rozwiń
kwas
kwas (11 września 2017 o 10:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie zabił ..uchodźca ani terrorysta a zabił nasz rodak Polak,recydywista. Przyznał się że zabił potem wyparł się
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2017 o 10:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta historia prędzej lub później trafi do teatru lub innych form, ku przestrodze i nauczce na przyszłość. Lubelskie jest bardzo progresywne w kwestiach akceptacji, aż do rozwiązłości seksualnej, a jednocześnie tradycyjne w kwestiach rodziny. Prawdopodobnie jest to spowodowane ...Sztukmistrzem, oraz tym że rodziny są domyślne, a klimat sprzyja. Odwrotnie jest na zachodzie polski, na terenach "dialektów mieszanych", gdzie dzisiaj pokutuje importowana kultura zabużańska, kresowa, zaściankowa. Okazuje się, że dulszczyzna na tam pokutuje strasznie, i resentymenty oraz niechęć do LGBT istnieje silna w miastach na linii Odry. Dodatkowe cegiełki dokładają do tego cudzoziemcy masowo przybywający do pracy z republik dawnego ZSRR, którzy przez indoktrynację moskiewską i imperializm są ZNANI Z NIETOLERANCJI i homofobiczności, to nakręca spiralę. To co społecznie wolno w Krakowie, Lublinie czy Poznaniu lub Trójmiescie gdzie klimat otwartości realnie sprzyja. Jest jednoczesnie tabu i zakazane we Wrocławi, Lubuskiem, aż do Szczecina, gdzie Szczecin jeszcze balansuje na granicy tolerancji z nietolerancją. Jednocześnie, tam gdzie nietolerancja dla LGBT, jest wysoka, jednocześnie więcej jest przestępstw i rozwodów. Za przykład mogą służyć miasta Śląska. Warto też wspomnieć, że w Opolu, Wrocławiu, Legnicy, Gorzowie, geje nie awansują, mają sufit, bo pierwszeństwo mają żonaci z dziećmi. Jest to dyskryminacja, której za młodu na studiach sie nie widzi, dopiero zauważa po czasie. Skąd rozwody na zachodzie Polski? Bo kryptogeje zamiast sie zabijać, biorą śluby, żeby dostać awans, dzieci z tego nie ma, ale jest awans. Nie wierzcie w propagandę sukcesu, nie każde duże zachodnie miasto w Polsce jest "FRIENDLY". Im większy influx z ZSRR do miasta tym bardziej nastrój robi się moskiewski - jak Putin chciał, gejów z publicznego dyskursu zlikwidował. A w Chełmie, no cóż, wypadek przy pracy...
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2017 o 08:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie zabija się człowieka dlatego, że komuś czyni niechciane awanse. Jeżeli taki rzeczywiście był przebieg wypadków to mądre ze strony ofiary to na pewno nie było, ale odepchnięcie w zupełności by wystarczyło. W szkołach powinny być obowiązkowe zajęcia z kontrolowania agresji. No chyba, że np. denat brał się za dzieci, w takim przypadku zasłużył.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!