czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Chcą skrócić basen o 3 cm. Żeby było taniej

Dodano: 24 września 2013, 18:39
Autor: Paweł Puzio

Gdyby basen skrócić o 3 cm, niecka liczyłaby 24,99 m, co pozwoliłoby gminie zatrudniać tylko jednego
Gdyby basen skrócić o 3 cm, niecka liczyłaby 24,99 m, co pozwoliłoby gminie zatrudniać tylko jednego

We Włodawie chcą skrócić basen, aby oszczędzić na ratownikach. Bo dziś prawo uzależnia ich liczbę od... długości pływalni

Od maja 2012 roku Włodawa cieszy się pięknym, krytym basenem. Pływalnia ma 6 torów, 12 metrów szerokości, głębokość waha się od 1,35 do 1,8 metra, ale niestety – jest za długa. Ma 25 metrów i 2 cm (sprawę opisał dzisiaj Kurier Lubelski).

– A to oznacza, że prawo traktuje ten basen w przedziale 25–49,99 metra długości, co nakłada na nas obowiązek zapewnienia stałego nadzoru przez 2 ratowników. I to niezależnie od tego, ile osób jest w wodzie. A to są spore koszty, nawet do 50 tysięcy złotych rocznie – mówi Janusz Urbański, szef włodawskiego MOSiR, gospodarza obiektu.

Gdyby basen skrócić o 3 cm, niecka liczyłaby 24,99 m, co pozwoliłoby gminie zatrudniać tylko jednego ratownika. Teraz owe dodatkowe centymetry zajmują antenki urządzeń do pomiaru czasu pływaków podczas zawodów. Włodawa nie jest pierwszą gminą, która mierzy się z tym problemem. – Władze Bochni także musiały stawić mu czoła – mówi Urbański. – Użyto tam specjalnych płyt. Chcemy zrobić to samo. Wstępne szacunki opiewają, że koszt montażu tych płyt wyniesie ok. 15 tys. złotych – dodaje Urbański.

To nie koniec kłopotów, bowiem nieckę basenu wykonała austriacka firma. – Metalowa niecka jest objęta 5-letnią gwarancją. Aby jej nie utracić zwróciliśmy się do wykonawcy z prośbą o możliwość montażu takich płyt. Czekamy na odpowiedź – dodaje Urbański.

Jeżeli producent niecki nie zgodzi się na modyfikację, wówczas szef włodawskiego MOSiR będzie w kropce. – Coraz głośniej mówi się o zmianie prawa, aby liczba ratowników była uzależniona nie od długości, ale od liczby osób korzystających z basenu. I to byłoby logiczne – kończy Janusz Urbański.
Czytaj więcej o:
Gość
908.2
STYX
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 września 2013 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W normalnym ustroju jeden właściciel basenu zatrudniłby jednego ratownika, zaś na innym basenie byłoby ich dwóch, ludzie sami wybraliby na który basen chcą bardziej uczęszczać, a ten który byłby gorzej zabezpieczony, byłby rzadziej odwiedzany. W końcu zbankrutowałby i okazałoby się, które rozwiązanie jest lepsze. Istniałaby konkurencja. Powinna być wolność - a może ktoś chce aby na dużym basenie był tylko jeden ratownik - to kwestia wyboru. "Chcącemu nie dzieje sie krzywda". Jeśli ktoś wiedziałby, że na danym obiekcie jest niebezpiecznie i uległby wypadkowi, to wziąłby odpowiedzialność za swój wypadek, ponieważ tego chciał. Głosujcie na KNP albo bądźcie traktowani jak ludzie nieodpowiedzialni,

Rozwiń
908.2
908.2 (25 września 2013 o 08:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeżeli jest to problem nie tylko dla tego basenu to czy nie lepiej zmienić przepisy i wprowadzić tam zmiany że długość basenu o wymiarach 25m wzrasta o miejsce na urządzenia pomiarowe np.te 3cm.i od tej długości dopiero jest potrzebny drugi ratownik.

Rozwiń
STYX
STYX (25 września 2013 o 07:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Rządzące komuchy twierdzą że to dyrektywy unijne.

Wszystko teraz czerwone BUCE będą zwalać na dyrektywy unijne.

Rozwiń
Janek
Janek (24 września 2013 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"A to są spore koszty, nawet do 50 tysięcy złotych rocznie – mówi Janusz Urbański, szef włodawskiego MOSiR, gospodarza obiektu."

To jest normalne sqrwysyństwo żeby oszczędzać na życiu i bezpieczeństwie ludzi!!! Ile zarabia Urbański? Może tu są spore koszty, które należałoby obciąć?! Żenada,żenada i żenada!!! W tej Polsce nigdy nie będzie dobrze!!!

Rządzące komuchy twierdzą że to dyrektywy unijne.

Rozwiń
topielec
topielec (24 września 2013 o 21:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"A to są spore koszty, nawet do 50 tysięcy złotych rocznie – mówi Janusz Urbański, szef włodawskiego MOSiR, gospodarza obiektu."

To jest normalne sqrwysyństwo żeby oszczędzać na życiu i bezpieczeństwie ludzi!!! Ile zarabia Urbański? Może tu są spore koszty, które należałoby obciąć?! Żenada,żenada i żenada!!! W tej Polsce nigdy nie będzie dobrze!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!