środa, 23 sierpnia 2017 r.

Chełm

Chełmianie otworzyli serca i portfele

Dodano: 2 listopada 2007, 15:06

Za zebrane 1 listopada pieniądze uda się odnowić pochodzący z XIX wieku nagrobek Jakuba Suszyńskiego.

Wystarczy też na renowację dwóch innych zabytkowych pomników zniszczonych podczas tegorocznych burz.

- Jesteśmy mile zaskoczeni. Przez cały czwartek zebraliśmy ponad 5,5 tys. zł. To o 2 tys. więcej niż w ubiegłym roku - cieszy się Paweł Wira, prezes oddziały TOnZ w Chełmie. Do udziału w kweście zaprosił on m.in. radnych miejskich i pracowników urzędów. Jednak najliczniej stawiła się młodzież z I Liceum Ogólnokształcącego. - Umówiliśmy się na godzinne dyżury - mówi Kamil. - Ja kwestowałem od godziny 14. - Moja puszka z minuty na minutę robiła się coraz cięższa, a ludzie chętnie wrzucali do niej pieniądze.
Kamil przyznaje, że zastanawiał się, czy odwiedzający cmentarz przy ul. Lwowskiej będą życzliwie patrzeć na kwestujących. - Okazało się, że obawy były bezpodstawne. Ludzie zatrzymywali się przy kwestujących.
- Wrzucając pięć złotych do puszki nie zbiednieję - mówi Anna Pawlak - Wiem, że trzeba ratować cmentarz. Jest to w końcu kawałek historii naszego miasta.
Jednak nie zawsze tak było. - Jeszcze kilka lat temu najstarsze pomniki były przysypywane śmieciami - przypomina sobie Wira. - Teraz osoby odwiedzające groby swoich bliskich dbają także o nagrobki, na których wiadomo, że nikt lampki nie zapali.
Za zebraną podczas tegorocznej kwesty kwotę oraz zaoszczędzone w ubiegłym roku pieniądze, uda się całkowicie odrestaurować jeden nagrobek. Będzie to pochodzący z XIX wieku, ceglano-kamienny grób Jakuba Suszyńskiego. Przeprowadzone będą także prace konserwatorskie na dwóch innych nagrobkach. Zostały one uszkodzone przez połamane gałęzie drzew podczas tegorocznych burz.
- Prace restauracyjne ruszą najwcześniej wiosną. Ale już w tym roku będziemy szukać odpowiednich ludzi, którzy zajmą się renowacją - mówi Wira. - Nie mogą być to przypadkowi robotnicy. Do tego potrzeba wykształconych i wykwalifikowanych specjalistów.
Cmentarz parafialny przy ulicy Lwowskiej jest najstarszą nekropolią w mieście. Został założony w 1790 roku. W 1973r. cmentarz został zamknięty, do dziś jednak trwają tam tzw. dochówki. - Większość starych, pochodzących jeszcze z końca XIX wieku nagrobków przetrwała do dziś, ale wymaga gruntownej renowacji - mówi Wira. - Najstarszych i najbardziej zniszczonych jest około 30. W pierwszej kolejności naprawiamy te, które szybko niszczeją, nie da się niestety odnowić wszystkich. Jak zwykle brakuje na to pieniędzy
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
wabik
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (5 listopada 2007 o 08:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TEN PAN (LUBASZEWSKI) ZEBY BYłO SMIESZNIEJ STRTOWAł KIEDYS DO RADY MIASTA Z LIST LPRMOZNA SPRAWDZIC NA PKW.GOV.PLHEHE
Rozwiń
wabik
wabik (2 listopada 2007 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nareszcie ktos trzezwo myslacy!!!!Brawo!A co z tym panem co to uczniow wysyla na sprzatanie kirkuta? Czy tez kwestowal?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!