niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Chełm

Chełmski samorząd preferuje absolwentów akademii wychowania fizycznego

Dodano: 10 lipca 2003, 15:08

Efektem przeprowadzonej niedawno reorganizacji sieci szkół w Chełmie są Zespoły Szkół Ogólnokształcących nr 4 i 7. Obie placówki mają już wybranych drogą konkursu dyrektorów.

Zdaniem nauczycieli z "siódemki” większość członków komisji konkursowej nie kierowała się względami merytorycznymi, lecz poddała się dyrektywie z urzędu miasta.
Nowymi dyrektorami zostali odpowiednio dr Danuta Makaruk, dotychczasowa nauczycielka w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 i V Liceum Ogólnokształcącycym oraz Wiesław Podgórski, dotychczasowy zastępca dyrektora w Szkole Podstawowej nr 7, która po dołączeniu do niej gimnazjum została przemianowana na ZSzO nr 7. Jednym z konkurentów Podgórskiego był jego dotychczasowy przełożony Augustyn Okoński.
- Utopili człowieka, który w ciągu jednego roku postawił szkołę na nogi, a wybrano osobę, która przez dziesięć lat niczego nie zdziałała - powiedział jeden z nauczycieli, ze zrozumiałych względów zachowując anonimowość. Podobne opinie nauczyciele wyrażali też w rozmowach z Anną Dudek-Janiszewską, dyrektor chełmskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Lublinie.
- Przyznaję, że liczyłam na to, że to pan Okoński zachowa stanowisko dyrektora - mówi A. Dudek Janiszewska. - Stałoby się tak, gdyby przedstawiciele obu związków zawodowych zagłosowali tak, jak się na to zanosiło.
Zgodnie z ustawą oświatową w komisji konkursowej powinno zasiadać trzech przedstawicieli organu prowadzącego, również trzech reprezentantów organu nadzorującego, czyli kuratorium oraz po jednym przedstawicielu związków zawodowych. Przy nieobecności jednej spośród tych osób, czterech członków komisji opowiedziało się za Podgórskim, a trzy za Okońskim. Wśród tych pierwszych niespodziewanie był też Józef Ogonowski, przewodniczący nauczycielskiej "Solidarności” w Chełmie. Frontu nie zmieniła natomiast Ryszarda Mardoń, szefowa miejscowego Związku Nauczycielstwa Polskiego.
- Wszystko odbyło się zgodnie z przepisami - mówi R. Mardoń. - Przyznaję natomiast, że byłam rozczarowana wynikiem konkursu, natomiast zdaję sobie sprawę, że organ prowadzący ma prawo promować swoich ludzi i uprawiać własną politykę kadrową. Niemniej jednak żałuję, że stanowisko stracił młody i utalentowany człowiek, który ma już zawodowy dorobek. Słuchając go można było odnieść wrażenie, że to znakomity dyrektor z wieloletnim stażem i doświadczeniem. Jego odpowiedzi na pytania to była finezja.
Wśród zainteresowanych są tacy, którzy z góry przewidzieli wynik konkursu. Zgodnie z ich wykładnią, skoro Krzysztof Grabczuk, prezydent miasta, Marek Sikora, dyrektor Wydziału Edukacji, Sportu Kultury i Kultury Fizycznej UM, Zbigniew Kiryk, dyrektor Wydziału Organizacji i Nadzoru UM są absolwentami akademii wychowania fizycznego, to dlaczego nie mieliby mieć specjalnego zaufania do kolegi z boiska?.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO