wtorek, 26 września 2017 r.

Chełm

Chełmski sposób na agresję

Dodano: 4 kwietnia 2007, 19:13

Dla wielu młodych ludzi przemoc staje się jedyną drogą do osiągnięcia celu, a używki jedynym sposobem na rozwiązanie problemów.

Nie potrafią im pomóc rodzice, ale i pedagodzy. Szczególnie że jest ich zbyt mało.

- Są dwie podstawowe przyczyny takiego stanu rzeczy - mówi psycholog Tadeusz Ostrowski. - Jedna to upadek wychowawczej roli rodziny, pogoń za pieniędzmi, przemoc domowa, uzależnienia... To wszystko sprawia, że dziecko szuka wsparcia i akceptacji u kolegów. Często starszych, którzy wprowadzają w świat używek, a nawet przestępstwa. Druga sprawa, to brak nadziei na normalne życie i upadek autorytetów. Wielu młodych ludzi jest przekonanych, że uczciwe życie po prostu nie popłaca.
Receptą na te bolączki ma być przygotowywany przez samorząd Chełma nowy program opieki nad dzieckiem i rodziną. Przewiduje on m.in. zatrudnienie w każdej szkole psychologa, utworzenie ośrodka socjoterapii, pojawienie się w mieście pedagogów ulicznych, tworzenie nowych świetlic i powstanie policyjnej izby dziecka.
Jaka jest szansa na zrealizowanie tych planów? - Program został zatwierdzony przez radnych, teraz czas na pracę - mówi Grażyna Pitucha, p.o. dyrektor Wydziału Spraw Społecznych w Urzędzie Miasta. - Każde zadanie ma określone terminy. Będziemy robić wszystko, aby ich dotrzymać.
I tak, już za rok każda szkoła powinna mieć pedagoga. W tym samym czasie mają też powstać w mieście: ośrodek ambulatoryjny dla uzależnionych dzieci i młodzieży, ośrodek socjoterapii i... miejsca dla dziewcząt w izbie wytrzeźwień. Rok później w Chełmie ma się pojawić także młodzieżowy ośrodek wychowawczy, policyjna izba dziecka i ośrodek leczenia uzależnień dla młodzieży.
Według pedagogów szkolnych, zastraszająco wzrasta liczba problemów związanych z agresją, zaburzeniami emocjonalnymi, używkami i przestępczością dzieci i młodzieży. W 2002 roku w naszym mieście nadzorem kuratorskim objętych było 114 nieletnich. A tylko w pierwszym półroczu 2006 - 170.
- Jeśli młodzi ludzie wchodzą na drogę przestępstwa, to najczęściej dopuszczają się kradzieży - mówi Henryk Marciniak. - Są też kradzieże z włamaniem, a nawet rozboje. Niestety, problemem są także używki, choć tu nie obserwujemy wielkiego wzrostu. Być może dlatego że o narkotykach zaczęło się w końcu mówić. Bo ukrywanie problemu tylko pogarsza sprawę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!