poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Chełm

Chorzy oblegają apteki i przychodnie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lutego 2009, 15:53
Autor: Monika Mojsym

Wszyscy przeziębieni, którzy wybierają się do lekarza muszą uzbroić się w cierpliwość. Na wizytę już teraz trzeba długo czekać. A każdy dzień przynosi nowe zachorowania.

Lekarze rodzinni codziennie przyjmują kilkudziesięciu chorych skarżących się na gorączkę, kaszel, ból gardła i mięśni.

- Pacjentom, którzy się do nas zgłaszają dolega przede wszystkim przeziębienie - wyjaśnia Lech Błazucki, dyrektor Miejskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Chełmie. - Jednak zdarzają się też objawy grypopodobne. Wszystkiemu winne są zmiany pogody. Odbijają się na samopoczuciu, szczególnie osób z osłabioną odpornością.

W rodzinie Barbary Ostrowskiej pierwsza zachorowała 4-letnia córka. - Zaraziła się od dzieciaków w przedszkolu - wyjaśnia pani Barbara. - Okazało się, że to zapalenie oskrzeli. Potem rozchorowałam się i ja i mąż. Teraz przeziębienie dopadło jeszcze starszą córkę. Wszyscy wzięliśmy zwolnienia lekarskie. Wolimy solidnie się wykurować, bo zimą o nawrót choroby nietrudno.

Powiatowa Stacja Sanitarno Epidemiologiczna na bieżąco analizuje sytuację w chełmskich przychodniach. Jej pracownicy uspokajają, że na razie nie ma mowy o grypie, a już tym bardziej o jej epidemii.

- Do tej pory lekarze nie zdiagnozowali jeszcze ani jednego przypadku grypy - mówi Elżbieta Kuryk, rzecznik prasowy chełmskiego sanepidu. - Na razie wśród pacjentów dominuje nieżyt górnych dróg oddechowych.

Mimo to, ciągle warto przeciwko grypie się zaszczepić. - Ta choroba może jeszcze zaatakować. U osób, które przyjmą szczepionkę, ale mimo to zachorują, grypa będzie miała łagodniejszy przebieg - tłumaczy Kuryk.

Lekarze odradzają wizytę w przychodniach osobom, które są na razie tylko lekko przeziębione.

- W poczekalni pełnej gorączkujących i kaszlących ludzi mogą poczuć się tylko gorzej - mówi Błazucki. - Lepiej postawić na tradycyjne sposoby leczenia. Jakie? Błazucki radzi spędzić dwa dni w domu, popijać lipową herbatę z miodem, brać witaminę C, a przede wszystkim odpocząć. Gdy to nie pomoże, wizyta w przychodni będzie w pełni uzasadniona.

Z takich rad korzysta wielu pacjentów. Choć ci stawiają nie tylko na naturalne metody leczenia. Pomocy w łagodzeniu dolegliwości szukają w aptekach, gdzie przeciwgrypowe i przeciwgorączkowe leki sprzedawane bez recepty, schodzą jak ciepłe bułeczki. Przy wyborze, klienci kierują się przede wszystkim reklamą i ceną.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!