poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Cisza nocna nad jeziorem Białym. "Ludzie przyjeżdżają do nas, żeby się zabawić, wyszumieć"

Dodano: 25 czerwca 2015, 12:52

Jezioro Białe (fot. Archiwum)
Jezioro Białe (fot. Archiwum)

Jeżeli w te wakacje ktoś chce pojechać nad Jezioro Białe, żeby się w nocy wyszaleć, to powinien poważnie się nad tym zastanowić. Od 23 do 6 rana ma obowiązywać cisza nocna. Nawet w Dni Krokodyla.

Od ubiegłego sezonu w Okunince nad Jeziorem Białym cisza nocna obowiązuje od 23 do 6 rano. Obostrzenie to nie dotyczyło lokali, z których hałas nie wydostawał się na zewnątrz budynku oraz imprez organizowanych przez gminę Włodawa, np. Dni Krokodyla, które przyciągały tysiące turystów. Tymczasem w miniony wtorek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie uznał, że cisza ma obowiązywać wszystkich i uchylił część uchwały rady gminy Włodawa, która dawała furtkę do organizowania głośnych imprez także w nocy.

Uchwałę z kwietnia 2014 roku już we wrześniu zaskarżył wojewoda lubelski i właściciel jednej z firm z Okuninki. Okazało się, że broń, którą radni podnieśli na restauratorów, jest obosieczna. Bo orzeczenie sądu administracyjnego jest niekorzystne i dla gminy, i dla właścicieli „dźwiękoszczelnych” lokali. – Oznacza w praktyce, że na przykład organizowane przez nas Dni Krokodyla będą musiały zakończyć się punktualnie o godzinie 23 – komentuje Tadeusz Sawicki, wójt gminy Włodawa. Nad Jeziorem Białym po godz. 23 teoretycznie nie będzie też można urządzać wesel czy zabaw sylwestrowych.

W praktyce cisza nocna nad Jeziorem Białym w wakacje i tak nie istniej. W ubiegłym sezonie do jednego z głośnych barów tylko do początku sierpnia policję wzywano aż 64 razy. Funkcjonariusze nie nadążali z interwencjami.

Mimo wyroku sądu można być pewnym, że i te wakacje w Okunince będą hałaśliwe. – Uważam, że to zamieszanie związane z problemem hałasu w Okunince jest chore – komentuje Sławomir Kazuro, właściciel popularnego lokalu dyskotekowego „Kotwica”. – Przecież Okuninka to nie kurort. Ludzie przyjeżdżają do nas, żeby się zabawić, wyszumieć, a tu się okazuje, że o godzinie 23 powinni kłaść się spać? Moim zdaniem wyegzekwowanie ciszy nad Jeziorem Białym to walka z wiatrakami.

Podobnego zdania jest także sąsiad Kazuro Robert Góźdź, który w ubiegłym sezonie był menedżerem w lokalu organizującym dansingi. – Charakterystyczne, że na hałasy skarżą się nie nasi goście, ale miejscowi – mówi Góźdź. – W ubiegłym roku policja odwiedzała nasz lokal 67 razy. Potem wyszło na jaw, że wzywana była przez te same cztery osoby.

Gódź, jak i wielu jego kolegów z branży, konsekwentnie odmawiał przyjęcia mandatów. W tej sytuacji policja kierowała wnioski o ukaranie do włodawskiego sądu. Jeśli maksymalna wysokość mandatu sięga 500 zł, to w sądzie sprawcy wykroczenia muszą się liczyć z grzywną nawet dziesięciokrotnie wyższą. Ale większość takich spraw z ubiegłego sezonu jeszcze nie doczekało się rozstrzygnięcia.

Gość
Gość
Gość
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 sierpnia 2015 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JAKA CISZA NOCNA BYLISMY 3 DNI I OKROPNY HAŁAS PO DRUGIEJ STRONIE JEZIORA BYŁO SŁYCHAĆ DO 2 W NOCY, ROZUMIEM DYSKOTEKA, ALE MUSI BYĆ TAK GŁOŚNO ,ŻE SŁYCHAĆ PO DRUGIEJ STRONIE JEZIORA, WIĘCEJ TAM NIE POJEDZIEMY. CHYBA O TO CHODZI,ŻEBY I MŁODZIEŻ SIĘ BAWIŁA ALE,ŻEBY RODZINY Z DZIEĆMI CZY STARSI LUDZIE TEŻ MOGLI SPOKOJNIE WYPOCZĄĆ. WIĘC ALBO NIE CISZY NOCNEJ, ALBO ZAKAZ JEST ŁAMANY I NIC SOBIE NIE ROBIĄ Z ZAKAZÓW.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2015 o 20:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli ktoś chce spokój to po jakiego grzyba się wybiera do okuninki?! niech zostaje w domu albo wybierze się na inne jezioro!!! Ja mam 2 dzieci i co roku jeżdżę ze znajomymi żeby właśnie się rozerwać po całym roku pracy i to jest właśnie nasza forma odpoczynku. Ani my ani moje dzieci nie narzekaliśmy nigdy na hałasy. Wystarczy się zakwaterować troszkę dalej od centrum i można spać spokojnie. Marudy I zrzędy niech nie utrudniają ludziom życia i nie blokują innym biznesu.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2015 o 18:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech zlikwidują te wszystkie atrakcje,gry,karuzele...będą mieli ciszę i spokój. "Pies z kusa nogą tam nie pojedzie" Trzeba się zastanowić nad tym co się robi. Nie można zjeść pączka i go mieć!! LUDZIE TAM JEŻDŻĄ BY SIE ROZERWAĆ,TO JEST RÓWNIEŻ FORMA WYPOCZYNKU,PSYCHICZNEGO RELAKSU. POZA TYM NA TYM KTOŚ "KROI" KASĘ. NIE MA FRAJERÓW B Y KTOŚ WYDAWAŁ SWÓJ KESZ I SIEDZIAŁ JAK MYSZ POD MIOTŁĄ BO KTOŚ TEGO CHCE!! JACYS CHORZY LUDZIE TAM MIESZKAJĄ,TRZEBA ZBADAĆ IM IQ
Rozwiń
Gość
Gość (28 czerwca 2015 o 01:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chore Polskie polskie spoleczniaki ... Pier...ne 4 muszkietery . Jakie to smutne... Co z ta polska kur...a
Rozwiń
Gość
Gość (27 czerwca 2015 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A czy nie można tego idioty , który uchwalił ten durny przepis , odstrzelić ??? miecie i chwasty nalłezy utylizowac .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!