wtorek, 25 kwietnia 2017 r.

Chełm

Co w Chełmie piszczy, czyli kolejny rocznik

Dodano: 30 grudnia 2015, 07:29

Na rynku księgarskim dostępny jest już XIX tom „Rocznika Chełmskiego”. Wydrukowany w nakładzie 350 egzemplarzy liczy ponad 560 stron.

W tomie znalazły się między innymi publikacje Andrzeja Bronickiego i Jana Gurby „Makroregion włodawski w prahistorii i wczesnym średniowieczu”, Natalii Jędruszczak „Podsumowanie badań archeologicznych prowadzonych przy kościele pw. Św. Michała Archanioła w Wojsławicach, Mariana Janusza Kawałko „Stan zamku krupskiego i dóbr do niego przyległych po wojnie polsko-szwedzkiej 1655-1660”, Stanisławy Rudnik „Osiedle Dyrekcja w Chełmie – historyzm i modernizm w urbanistyce i architekturze”, czy Adama Puławskiego „Antysemickie jednodniówki na chełmskim rynku wydawniczym (1929-1939).

Autorami sześciu artykułów z działu „Z zagranicy” są historycy i politolodzy ukraińscy. Z kolei w przywróconym po przerwie dziale „Człowiek i środowisko” znajduje się pięć artykułów poświęconych florze i faunie Sobiborskiego, Poleskiego i Chełmskiego Parku Krajobrazowego oraz Lasku Borek.

Autorami są pracownicy naukowi i studenci PWSZ w Chełmie. Ponadto w dziale Materiały wśród dziewięciu publikacji między innymi można zapoznać się z polsko-ukraińskim, ubiegłorocznym projektem badań cerkwi Bogurodzicy wybudowanej w Chełmie przez Daniela Romanowicza w XIII w. Na uwagę zasługują też publikacje poświęcone miejscom pamięci narodowej oraz obiektom użyteczności publicznej Chełma z XIX i XX w. mającym wpływ na rozwój miasta.

W najnowszym „Roczniku Chełmskim” zostało też zamieszczone pożegnanie prof. Albina Koprukowniaka, zmarłego członka komitetu redakcyjnego tego wydawnictwa. Autorem jest Wiesław Śladkowski. Jak zwykle czytelnicy mogą też liczyć na recenzje publikacji książkowych wydanych na terenie Lubelszczyzny.

„Rocznik Chełmski” to pierwsze lokalne pismo naukowe. Pod względem jakości i siły oddziaływania jest notowane przez szwajcarską instytucję Index Copernicus International, która monitoruje rynek wydawnictw naukowych. Jeśli dwa lata temu przyznała „Rocznikowi” 5,69 punktu, to w tym roku już 52,78 punktu. Co złożyło się na tak znaczący awans?

– Dodaliśmy streszczenia materiałów w językach angielskim i rosyjskim – mówi Andrzej Rybak, prezes Stowarzyszenia „Rocznik Chełmski”. – Ponadto każdy artykuł przed dopuszczeniem do druku jest niezależnie, podwójnie recenzowany. Zaprocentowało i to, że nasze wydawnictwo jest już dostępne także w Internecie. Swoje zrobiło również nawiązanie kontaktów z naukowymi środowiskami na Słowacji i Ukrainie.

Chełmianin N
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Chełmianin N
Chełmianin N (31 grudnia 2015 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
UDOWODNIJ! Tępym trzeba się urodzić, żeby takie ograniczenia mieć i nim Jacek jest, który nie potrafi synonimu zrozumieć, a jak rozumie, to niech Lubelszczyznę wskaże na mapie, bo naukowcy synonim wyjaśnili i Lubelszczyznę zawęzili, do lubelskiej ziemi, a Pan Barczyński tej myśli nie łapie. Lubelska ziemia odrębności nie miała i choć się ubiegała, statusu nie otrzymała i do Ziemi Sandomierskiej należała, to w jakim okresie ta ziemia Lubelszczyzną się nazwała? Morał: Panie Barczyński udowodnij naukowo i prawnie że województwo, to lubelska ziemia i pomyśl poważnie?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24