niedziela, 25 czerwca 2017 r.

Chełm

Czesne z funduszu

Dodano: 14 grudnia 2001, 15:19
Autor: Bożena Czyż

W Chełmie mieszkają i studiują marketing i zarządzanie młodzi ludzie z Ukrainy, Litwy i Białorusi. Na mocy porozumienia między konsulatem i władzami prywatnej uczelni im. Jańskiego od początku zwolnieni byli z płacenia czesnego. Na początku grudnia dowiedzieli się, że skoro nie płacą, zostaną skreśleni z listy studentów.

Nerwowa atmosfera trwała kilka dni, tym bardziej, że zagraniczni studenci muszą się sami utrzymać.
– Wcześniej otrzymywaliśmy stypendia od Wspólnoty Polskiej –mówią. – Była to kwota od 200 do 300 zł miesięcznie. Wystarczało na zakwaterowanie w internacie i całodzienne wyżywienie. W tym roku akademickim nie dostaliśmy ani grosza.
Studenci nie mają żadnych umów na piśmie, ani z uczelnią ani ze stowarzyszeniem. Wszystko było załatwione „na gębę”. Nie bardzo więc wiadomo, kogo obwiniać, co i od kogo egzekwować. Zdenerwowanie pogłębił fakt, że w sekretariacie podsunięto im do podpisu oświadczenie, z którym się nie zgadzają.
– To absurdalne takie coś podpisać ľ mówi Aneta J. – Nie chcemy z Polski wyjeżdżać, będziemy musieli rozejrzeć się za szkołą państwową. Tylko, kto nas przyjmie?
Oświadczenie mówi, że zajęcia w szkole Jańskiego są obowiązkowe, dla polonusów dodatkowo lektorat z języka polskiego. Student zobowiązany jest do terminowego płacenia czesnego, informowania władz wydziału o planowanym wyjeździe za granicę, uzyskania średniej minimum 4,0 przy ubieganiu się o stypendium edukacyjne, uzyskania karty czasowego pobytu jako podstawy do zameldowania na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, aktywnego uczestnictwa w zajęciach nadobowiązkowych wynikających z regulaminu uczelni.
Obcokrajowców szczególnie zaniepokoił fakt uzależnienia uzyskania stypendium od wyników nauki. Nie wszyscy mogą pochwalić się wymaganą średnią. W ich mniemaniu szkoła chce ich także nadmiernie dyscyplinować.
– Przecież mamy skończoną polską szkołę średnią – mówi Paweł Z. – Po co nam dodatkowe i to obowiązkowe zajęcia?
W wydziale zamiejscowym warszawskiej szkoły Jańskiego w Chełmie uczy się 31 studentów polonijnych. W Polsce przebywają na podstawie wiz turystycznych, bez kart stałego pobytu, a więc w świetle prawa nielegalnie. Rodzi to trudności przy zameldowaniu na pobyt czasowy, ubezpieczeniu zdrowotnym, itp.
– Musimy uporządkować wszystkie sprawy formalne – informuje dr Piotr Węcławik, dziekan chełmskiego wydziału. – Temu przede wszystkim ma służyć oświadczenie, które otrzymali do podpisu studenci.
Nie ma także obaw, co do finansowania nauki. W listopadzie powstał fundusz stypendiów edukacyjnych. Wystarczy napisać podanie, a pieniądze zostaną przelane na konto czesnego. Nie trzeba też płacić za dotychczasową naukę. Studenci, którzy osiągają niższą średnią mogą ubiegać się o stypendium socjalne. Zajęcia w szkole są dla wszystkich, nie tylko obcokrajowców, obowiązkowe. Co do innych obostrzeń, studenci polonijni wiedzieli, na co się decydują. Zespół Szkół Jańskiego to specyficzna uczelnia. Przypomniał o tym w Chełmie jej założyciel ks. Marian Piwko, który specjalnie przyjechał do Chełma. Wcześniej idee patrona uczelni oraz wynikające z tego faktu obowiązki polonusi poznawali przez pół roku w Krakowie lub Woli Radziszewskiej. Ostatecznie wszyscy podpisali, budzące tyle ich kontrowersji, oświadczenie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!