sobota, 18 listopada 2017 r.

Chełm

Dla nich to miejsce święte

  Edytuj ten wpis

Komitet Chełmski w Izraelu zwrócił się do prezydenta Chełma z apelem o interwencję w sprawie wykorzystania budynku dawnej synagogi. Jego zdaniem, właściciel obiektu prowadzi w tym miejscu działalność, która jest niestosowna i budzi ich sprzeciw.

"Fakt, że w Bożnicy prowadzony jest lokal o nazwie "McKenzie Saloon”, dodatkowo w Sali Modlitw urządzane są przyjęcia weselne jest oburzający. To niedopuszczalne, aby w kraju takim jak Polska, którego mieszkańcy znani są i podziwiani za szczególną religijność, zasady etyczne i moralne, mogły mieć miejsce podobne rzeczy” - napisali autorzy listu. Przypomnieli też, że synagoga jest świątynią, tak jak kościół czy cerkiew i że należy się jej poszanowanie. Jednocześnie wyrazili ubolewanie, że nie mają możliwości zajęcia się w sposób godny bożnicą. Proszą zatem, aby to społeczność lokalna zadbała o szacunek dla miejsca, które dla nich jest święte.
Autorzy listu są przekonani, że w czasie zawierania umowy kupna budynku nabywca musiał być poinformowany z jakim obiektem ma do czynienia i jakie to nakłada na niego ograniczenia. Pomimo to prowadzi w świątynnych murach działalność, którą uważają w tych warunkach za niewłaściwą. Losami chełmskiej synagogi zainteresowały się także opiniotwórcze środowiska w Nowym Jorku, między innymi wpływowa Liga Przeciw Zniesławianiu oraz takie tamtejsze tytuły prasowe jak "Daily News” czy "New York Sun”. List z Izraela trafił na biurko Krzysztofa Grabczuka, prezydenta Chełma dopiero we wtorek. Obiecuje, że niezwłocznie przygotuje odpowiedź.
Teresa Wolik-Dubaj, rzecznik prezydenta, przypomina, że miasto nigdy nie było właścicielem, ani dysponentem bożnicy. Również i to, że jej przejęciem nie były zainteresowane działające w Polsce organizacje żydowskie. Wcześniej Warszawska Gmina Wyznaniowa otrzymała za ten budynek ekwiwalent w postaci działek budowlanych na terenie miasta.
- Nie mamy wpływu na to, jak wykorzystywana jest dawna bożnica - mówi Wolik- Dubaj. - Obecnych właścicieli do porządku mogą przywołać jedynie służby ochrony zabytków. Mają one wszelkie instrumenty, by egzekwować ustalone warunki prowadzenia działalności gospodarczej w świątynnych murach. Dlatego prezydent wystąpi w tej sprawie do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Ze swojej strony możemy jedynie prosić właścicieli, by prowadzili swoją działalność tak, by nie urażać czyichkolwiek uczuć religijnych.
Wczoraj nie udało nam się skontaktować ze Stanisławą Rudnik, kierownik chełmskiej delegatury Służby Ochrony Zabytków w Lublinie. Jej podwładni odmówili udzielenia informacji w tej sprawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!