środa, 22 listopada 2017 r.

Chełm

Dla urzędników liczy się ogół, a nie pojedynczy mieszkańcy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 sierpnia 2014, 10:00

Gdy Katarzyna Lewczak* wraz z mężem jeszcze w 2005 r. kupowali działkę budowlaną w Rejowcu Fabrycznym, ta przylegała do drogi publicznej łączącej osiedle Wschód z centrum miasta.

Ich dom był już w połowie gotowy, kiedy ta droga została przekwalifikowana na trakt pieszo-rowerowy. Teoretycznie oznaczało to, że nie wolno im już było wjeżdżać autem na swoją posesję.

- Jeszcze w trakcie budowy jeden z zatrudnionych przez nas fachowców dostał mandat za to, że wjechał na ścieżkę - mówi pani Katarzyna. - W przypadku dwóch kolejnych strażnicy miejscy ograniczyli się do pouczeń. My sami otrzymywaliśmy z Urzędu Miasta pisma z pogróżkami i zapowiedziami, co nam grozi, jeśli będziemy wjeżdżać na trakt samochodami. Wynikało z nich, że Straż Miejska ma nas na oku.

Lewczak nie może zrozumieć, dlaczego burmistrz podpisał jej warunki zabudowy, na podstawie których otrzymała pozwolenie na budowę wiedząc, że przylegająca do ich działki droga niedługo zmieni swoją funkcję i stanie się dla nich niedostępna.

Pani Katarzyna słała pisma i osobiście odwiedzała Urząd Miasta, aż przy wjeździe na trakt pieszo-rowerowy pojawiła się tablica informująca, że zakaz wjazdu samochodami nie dotyczy trzech posesji, w tym domu Lewczaków. To rozwiązanie satysfakcjonowało ją do czasu.

- Teraz problem w tym, że ostatnio miasto przystąpiło do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - mówi Lewczak. - Z proponowanych zmian wynikało, że wzdłuż traktu do ogrodzenia mojej posesji ma powstać droga wewnętrzna. Żeby się do niej włączyć, musielibyśmy przenosić bramę i przesuwać szambo. I to na własny koszt. Tymczasem budowa ogrodzenia kosztowała nas 40 tys. zł!

Pani Katarzyna podkreśla, że na budowę płotu, podjazdu czy szamba uzyskiwała formalne pozwolenia. Najwyraźniej były wydawane bez uwzględnienia planów związanych z budową nowej drogi.

- Naszym nadrzędnym celem jest pozostawienie ciągu pieszo-rowerowego z osiedla Wschód na osiedle Centrum - mówi Stanisław Bodys, burmistrz Rejowca Fabrycznego. - Równolegle zostanie wykonana droga dojazdowa z bezpiecznym wjazdem na powiatową ul. Unicką. Nie uważam, aby miało to pogorszyć warunki bytowania rodziny Lewczaków. Dojazd do swojej posesji będą mieli zapewniony.

- Tylko jakim kosztem? - pyta pani Katarzyna. W całej tej sytuacji czuje się ofiarą. Miasto zabrało jej drogę sprzed posesji i rób, co chcesz. Z kolei ze swojej strony burmistrz podkreśla, że obowiązkiem miasta jest dbałość o ogół, a nie… pojedynczych mieszkańców.

* Nazwisko bohaterki na jej prośbę zostało zmienione.
  Edytuj ten wpis
anka
estetyczny Karol ...
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anka
anka (22 sierpnia 2014 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ogół ogółem, ale chyba chodzi o to, aby nie krzywdzić przez bezmyślność jednostkę. Czasami głos właśnie tej jednostki decyduje, że burmistrz przestaje być burmistrzem. Warto też pamiętać, ze na ogół składają się jednostki. Poza tym ktoś wydaje te pozwolenia, więc czym się kieruje i do czego ogranicza swoje czynności jak w krótkim czasie dochodzi do istotnych zmian?

Rozwiń
estetyczny Karol ...
estetyczny Karol ... (22 sierpnia 2014 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

...fajnie, kiedy zamieszczany artykuł jest "podparty" zdjęciem, ale nie można wykazać odrobiny smaku i jeśli już, to pokazać jakieś zgrabne nóżki? Co do meritum, to chyba ci państwo musze pójść do sądu. Rozumiem, że rozwijająca się gmina jest w potrzebie wprowadzania zmian, ale nie może to się odbywać kosztem osób mających przysłowiowego pecha, ponieważ położenie ich działek koliduje z interesem wspólnoty ...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!