piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Dom po latach poniewierki

Dodano: 27 stycznia 2005, 21:52
Autor: (bar)

Bogusława i Stanisław D. od kiedy byli razem, mieszkali w ośrodkach dla bezdomnych. Ostatnio ona z dzieckiem w chełmskim „Monarze-Markocie”, on w Schronisku św. Brata Alberta. Po latach tułaczki zamieszkali w końcu pod jednym dachem. Mieszkaniec Chełma wydzierżawił im dom w gminie Kraśniczyn. W zamian za opiekę nad sędziwym ojcem.

Chełmianinowi rodzinę D. zarekomendowała Marianna Myka, prezes Zarządu Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta w Chełmie. Zaufał jej, powierzając dotychczasowym bezdomnym opiekę nad ojcem, całym gospodarstwem i zgromadzonym w nim sprzętem rolniczym i żywym inwentarzem. O powodach, dla których tak postąpił, nie chce z dziennikarzami rozmawiać.
– Nasi podopieczni sprawiają wrażenie, jakby na nowo się narodzili – mówi prezes Myka. – Mało że odmienili swoje życie, to w widoczny sposób także powierzone im gospodarstwo. Odwiedzaliśmy ich tam już kilkakrotnie i za każdym razem stwierdzaliśmy postęp.
Gospodarze schroniska wywianowali małżeństwo D. na ile ich było stać. Przekazali im lodówkę, trochę najpotrzebniejszych mebli, sprzętów gospodarstwa domowego i pościeli. Sami obdarowani też zakasali rękawy i zdążyli się już całkiem wygodnie urządzić. Zresztą codziennych zajęć w gospodarstwie im nie brakuje, a na wiosnę przyjdzie im jeszcze wyjść w pole. Do obrobienia czeka kilka hektarów żyznej ziemi. Co z tej ziemi wycisną po części będzie także ich.
Myka przyznaje, że podobnych prób wyprowadzenia jej podopiecznych z bezdomności było już kilka. Niestety, kończyły się one niepowodzeniem. Każdorazowo winny był alkohol. W schronisku mężczyźni potrafili się bez niego obywać. W warunkach samodzielności nałóg znowu brał nad nimi górę. Wszystko wskazuje na to, że tym razem będzie inaczej. Jeśli małżonkowie D. wytrwają w roli odpowiedzialnych dzierżawców i opiekunów, będą mogli być przykładem dla innych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!