poniedziałek, 25 września 2017 r.

Chełm

Sytuacja mieszkaniowa w Chełmie jest dramatyczna

Na liście rodzin oczekujących na mieszkanie komunalne jest ponad dwieście nazwisk. Jeszcze więcej czeka na to, aby na tę listę w ogóle się dostać. Potrzebujący czekają latami na dach nad głową, w warunkach w których często nie da się żyć.

Wczoraj opisaliśmy sytuację rodziny Strelczuków. Są na liście oczekujących na mieszkanie, ale nic z tego nie wynika. Oprócz nich na liście jest kolejnych 227 rodzin. A to oznacza, że w sytuacji, gdy budownictwo komunalne praktycznie nie istnieje, na mieszkanie trzeba czekać latami. W jeszcze gorszej sytuacji są ci, którzy na liście oczekujących jeszcze się nie znaleźli. Tak jak pani Marzena (nazwisko do wiadomości redakcji) z ul. Trubakowskiej. Razem z szóstką dzieci mieszka na piętrze starej kamienicy. To mieszkanie komunalne. Na własny koszt musiała tam założyć instalację elektryczną, zaimprowizować łazienkę. Ale mieszkać i tak się nie da. Cieknąca z dachu woda zniszczyła sufit i ściany. Kaflowe piece nie dają ciepła, pożerają za to pieniądze.

- Dzieci ciągle chorują - opowiada pani Marzena. - Aby nie marzły dogrzewam mieszkanie grzejnikiem elektrycznym. Teraz za prąd muszę zapłacić prawie 1,4 tys. zł. A to zaledwie pierwsza rata!
Nasza Czytelniczka utrzymuje się tylko z zaliczki alimentacyjnej i świadczeń pomocy społecznej. Ciepłe i bezpieczne mieszkanie, to jedyne, czego potrzebuje dla siebie i dla rodziny. Ale gdy w urzędzie prosi o zamianę słyszy ciągle to samo: "Nie mamy mieszkań, proszę czekać”. Takie tłumaczenie słyszy wielu mieszkańców znajdujących się w równie dramatycznej sytuacji. A każde przyznanie lokalu poza kolejnością w przypadkach szczególnie naglących, budzi u reszty oczekujących zrozumiale oburzenie.

Anna Misiura, zastępca dyrektora wydziału infrastruktury komunalnej przyznaje, że tę trudną sytuację rozwiązałoby, i to tylko w części, oddanie do użytku przynajmniej dwustu mieszkań. - Wznowienie budownictwa komunalnego to jedyna droga - mówi Misiura. - W przeciwnym razie problem będzie narastał. Nie mogę dać oczekującym mieszkań których nie ma.

Co w takim razie planuje miasto? - Chcemy w tej kadencji wybudować przynajmniej dwa bloki komunalne. A jeśli środki pozwolą, to nawet więcej - zapowiada Józef Górny, wieprezydent Chełma. - Wpiszemy do budżetu projekt ich budowy. Może uda się nawet ruszyć w tym roku z pracami. Jeśli nie, to na pewno w następnym.
Budynki miały by być co najmniej 40-rodzinne. To jednak nie uratuje sytuacji, bo mieszkania znajdzie około 80 rodzin. A co z resztą? - Bierzemy też pod uwagę adaptację mieszkań z odzysku. Ale zwarzywszy na koszty takiej adaptacji, stawiamy raczej na budowę nowych mieszkań - mówi Górny.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!