środa, 13 grudnia 2017 r.

Chełm

Kolejna odsłona w wojnie o budowę wielkich sklepów

Panujący przy ul. Rejowieckiej bałagan to wstyd dla miasta. Trzeba wreszcie zrobić tam porządek apelują nasi Czytelnicy. Właścicielem terenu jest firma Wilk, która od kilku lat chce wybudować tutaj centrum handlowe. Do tej pory sprzeciwiali się temu radni. Jak będzie w tej kadencji?

– Z pomysłu budowy centrum handlowego absolutnie nie zrezygnowaliśmy – deklaruje Artur Dziewa ze spółki Wilk. – Przeciwnie, nabieramy znowu sił. Zwłaszcza, że ostatnie wypowiedzi władz samorządowych wynika, że poprawia się polityczny klimat dla tego projektu.

Jeszcze przed wyborami większość ubiegających się o mandat radnego czy fotel prezydencki deklarowała umiarkowane poparcie dla otwarcia miasta na budowę sklepów wielkopowierzchniowych. Najczęściej odwoływali się do woli większości mieszkańców, która ci mieliby wyrazić w referendum. Z wypowiedzi Stanisława Mościckiego, przewodniczącego Rady Miasta wynika, że być może jeszcze w styczniu rada podejmie pierwsze kroki w kierunku zmiany uchwały ograniczającej dzisiaj możliwości budowy sklepów wielkopowierzchniowych do 800 mkw. powierzchni handlowej. – Procedury ze zmianą uchwały i zmianami w planie zagospodarowania przestrzennego potrwać mogą nawet dwa lata – mówi Mościcki.
Zdaniem Dziewy sporo zależeć będzie od dobrej woli radnych. O wyniki ewentualnego referendum jest spokojny. – Próbowaliśmy już do referendum doprowadzić – przypomina. – Bez problemu zebraliśmy wówczas 10 tys. podpisów pod wnioskiem o jego przeprowadzenie.

Pewne nadzieje z wynikami referendum wydaje się mieć jednak Krzysztof Zając, prezes chełmskiego PSS „Społem”. – Moja opinia co do idei budowy hipermarketów znana jest od dawna – mówi Zając. – W mieście już mamy 9 dyskontów spożywczych i „Alberta”. Uruchomienie wielkich sieciowych sklepów oznacza katastrofę dla drobnych kupców. To bardzo poważna decyzja i moim zdaniem jej podjęcie powinno być poprzedzone referendum. To uczciwe rozwiązanie.

Podczas gdy w Chemie trwa ciągły spór, sieć Tesco bez większych problemów rozpoczęła budowę swoich sklepów we Włodawie i Krasnymstawie. Ten drugi powstaje jednak na terenie należącym już do gminy Krasnystaw. – Nasz plan zagospodarowania przewiduje możliwość budowy obiektów do 2 tys. mkw. – mówi Janusz Korczyński, wójt gminy. – Skoro więc pojawił się inwestor, zgodziliśmy się na budowę. Dla gminy ważne jest to, że znajdzie tam pracę około 100 osób, a do kasy wpłynie podatek od nieruchomości.
Podobny mechanizm zadziałał we Włodawie. Tam jednak można budować sklepy o powierzchni do tysiąca metrów. – Jest to zasługa poprzedniego zarządu – podkreśla Mariusz Czuj, zastępca Burmistrza Włodawy. – Nowa rada nie jest w stanie tej inwestycji zatrzymać. Moim zdaniem takie sklepy nie są dobrym pomysłem dla naszego miasta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!