niedziela, 24 września 2017 r.

Chełm

Dwa dni bez pomocy

Dodano: 22 sierpnia 2001, 22:49
Autor: (ja)

Motocyklista dwa dni leżał z roztrzaskaną czaszką w przydrożnym rowie, tuż za Busównem (pow. chełmski). 16-latek słabł w skwarze z godziny na godzinę i pewnie by tam umarł, gdyby jego jęków nie usłyszała wczoraj przechodząca drogą Henryka Grajper.

Andrzej T. w niedzielę wieczorem pojechał motorem na zabawę. Do domu już nie wrócił. Wszyscy myśleli, że zasiedział się u dziewczyny, ale kiedy nie pojawił się następnej nocy ojciec zaczął wypytywać kolegów. - Wszyscy bardzo się denerwowaliśmy. Chciałem iść na policję - opowiada ojciec Jan T.
- W środę, kiedy wyganiałam krowy na pastwisko, usłyszałam z krzaków jęki. Bałam się podejść, poleciałam po chłopów - mówi H. Grajper.

Chłopak w chełmskim szpitalu walczy o życie. Ma złamane kości czaszki i duży obrzęk mózgu. Nie ma z nim kontaktu..
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!