sobota, 10 grudnia 2016 r.

Chełm

Dwa dni bez pomocy

Dodano: 22 sierpnia 2001, 22:49
Autor: (ja),

Motocyklista dwa dni leżał z roztrzaskaną czaszką w przydrożnym rowie, tuż za Busównem (pow. chełmski). 16-latek słabł w skwarze z godziny na godzinę i pewnie by tam umarł, gdyby jego jęków nie usłyszała wczoraj przechodząca drogą Henryka Grajper.

Andrzej T. w niedzielę wieczorem pojechał motorem na zabawę. Do domu już nie wrócił. Wszyscy myśleli, że zasiedział się u dziewczyny, ale kiedy nie pojawił się następnej nocy ojciec zaczął wypytywać kolegów. - Wszyscy bardzo się denerwowaliśmy. Chciałem iść na policję - opowiada ojciec Jan T.
- W środę, kiedy wyganiałam krowy na pastwisko, usłyszałam z krzaków jęki. Bałam się podejść, poleciałam po chłopów - mówi H. Grajper.

Chłopak w chełmskim szpitalu walczy o życie. Ma złamane kości czaszki i duży obrzęk mózgu. Nie ma z nim kontaktu..
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO