piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Dzieci na plac zabaw muszą poczekać


Za blokami osiedla przy ul. Kredowej dzieci bawią się na pryzmach pozostawionego przez budowlańców piachu.

Na pytanie, dlaczego akurat tutaj, skoro z drugiej strony jest piękny park, mają gotową odpowiedź:
Bo tam żule piją.

Przy Kredowej wyrastają kolejne bloki. Być może w ich lokalizacji jest jakaś logika, ale obchodząc osiedle tego się nie widzi. Wszystko wydaje się tam przypadkowe, nieprzemyślane, nieskończone.

- Niedawno, chyba energetycy, stawiali tu słupy oświetleniowe i jeden umieścili w środku osiedlowej drogi - mówi jeden z mieszkańców. - Kiedy zwróciłem im na to uwagę, odpowiedzieli, że robią to, co im kazano.

Na osiedlu nie ma funkcjonalnej komunikacji wewnętrznej, parkingów, ani placów zabaw. Po deszczach jest za to błoto, niemal nieprzejezdne drogi i chaszcze, w których gromadzą się grupki zakapturzonej młodzieży.

- Niewiadomo, kiedy droga do naszego domu zaczęła być traktowana jako uliczka osiedlowa - mówi Marianna Myka, prezes chełmskiego oddziału Stowarzyszenia im. św. Brata Alberta.

- My się na to nie godzimy. Nie może być tak, aby niespełna dwa metry od naszych okien przejeżdżały samochody. Nie chodzi tylko o kurz i spaliny, ale przede wszystkim o zagrożenie wypadkami.

Chociaż na początku prowadzącej wzdłuż schroniska uliczki ustawiono znak zakazu wjazdu, to wielu kierowców nic sobie z tego nie robi. W efekcie dochodzi do scysji z podopiecznymi i kierownictwem ośrodka, czego działacze albertyńskiego stowarzyszenia akurat najmniej sobie życzą. Zależy im bowiem na jak najlepszych stosunkach z sąsiadami.

Tych sąsiadów z roku na rok przybywa. Równolegle do ich baraku właśnie wyrósł z ziemi kolejny wielorodzinny blok komunalny przeznaczony dla 44 rodzin.
Zagospodarowanie tego osiedla jest już tylko kwestią czasu - mówi Henryk Gołębiowski, dyrektor Wydziału Infrastruktury Komunalnej UM.

- W planach mamy budowę dróg dojazdowych, placów zabaw, parkingu i oświetlenia. Czekamy z tym wszystkim, aż zakończy się budowa bloku.

Gołębiowski nie ukrywa, że w tym roku na ten cel miasto miało zaledwie 200 tys. zł. Tymczasem potrzeba o 600 tys. zł więcej. Zapewnia, że w przyszłorocznym budżecie pieniądze na osiedle przy ul. Kredowej już się znajdą.

Liczy również na to, że tamtejsi mieszkańcy będą występowali do władz miasta nie tylko z kolejnymi roszczeniami, ale i własnymi inicjatywami na rzecz osiedla.
Czytaj więcej o:
Angelikaaaaaaaa
Gość
emigrantka
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Angelikaaaaaaaa
Angelikaaaaaaaa (25 listopada 2008 o 18:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie zgodze sie z wypowiedzią że wszyscy to lenie itd. moja mama tam mieszka czekała na to mieszkanie 12 lat jako wdowa z 3 dzieci ciężko pracowała i pracuje nadal jak mozna tak ludzi obrażać... mieszka tam wiele pożądnych rodzin a alkohol i lenie są na każdym osiedlu i przez te pare osób nie można wydawac opinii o wszystkich...
Rozwiń
Gość
Gość (25 października 2008 o 22:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkańcy ul. Kredowej to są lenie i nieroby.Chcieliby aby miasto dało im za darmo mieszkania,a oni tylko niszczyliby to co otrzymali.
Rozwiń
emigrantka
emigrantka (24 października 2008 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak to właśnie wygląda polska polityka i gospodarność, na budownictwo socjalne wydaje się 200 tys. zł, a na fontannę 650 tys. zł, jeżeli w tym kraju dalej będą rządzić ludzie bez daru myślenia, nigdy nie będzie dobrze. Nie ma priorytetów, a ja mam wrażenie, że wszystko robi się przez przypadek i nic nie jest przemyślane od początku do końca. Ja mieszkam za granicą i tutaj jak się buduje osiedle mieszkalne, to nie jest to tylko postawienie ścian, wstawienie okien, drzwi i zadaszenie, tak jak to właśnie wygląda na Kredowej. Jak tutaj oddają osiedle do zamieszkania to posadzone są drzewa, krzewy, zasiana trawa, postawione płoty lub żywopłoty, zrobione parkingi i w ogóle wszystko co tylko powinno być zrobione, tak że jak się ludzie wprowadzają to nic nie muszą robić wokół, tylko mieszkać. A na Kredowej dzieci się bawią na pozostałościach po budowie?!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!