wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Chełm

Dziecko zmarło. Rodzice oskarżają lekarzy i zawiadamiają prokuraturę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 grudnia 2013, 19:34

Rodzice, którzy obwiniają szpital w Chełmie o spowodowanie śmierci ich nowo narodzonego synka, w poniedziałek zawiadomili prokuraturę.

Michałek przyszedł na świat w listopadzie, w siódmym miesiącu ciąży. Chłopiec ważył zaledwie 1640 gramów, ale był zdrowy, jedynie w oddychaniu pomagała mu maska z tlenem. Nagle, po ośmiu dniach, stan wcześniaka gwałtownie się pogorszył. Następnego dnia chłopczyk zmarł. – O godz. 16 dostaliśmy telefon ze szpitala, że z dzieckiem jest źle. O 20.10 synek już nie żył – opowiada pani Beata.

Zrozpaczeni rodzice są przekonani, że zawinił szpital. W poniedziałek złożyli w Prokuraturze Rejonowej w Chełmie zawiadomienie o przestępstwie.

– Zostało wszczęte śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Zażądamy pełnej dokumentacji medycznej związanej z tą sprawą. Powołamy też biegłego, który pomoże wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii.

Michałek został pochowany w ostatnią sobotę. – Nasz synek miał zbyt mało płytek krwi i należało je jak najszybciej przetoczyć – mówi pan Grzegorz. – Ale w szpitalu nikt się z tym nie spieszył. Skoro musieli sprowadzać płytki z Lublina, to czy nie lepiej było tam przewieźć Michałka? Kiedy w końcu wezwano z Zamościa karetkę z respiratorem, na transport dziecka do Lublina było już za późno. Michałek doznał wewnętrznego krwotoku.

Pani Beata nie zgadza się z oficjalną wersją lekarzy, że przyczyną śmierci chłopca było zakażenie gronkowcem. Podkreśla, że przez całą ciążę była pod opieką ginekologa, wyniki wszystkich badań były w normie. – Jeśli zatem chłopczyk nabawił się gronkowca, to przecież nie gdzie indziej, tylko w szpitalu – mówi.

Dyrekcja szpitala czeka na raport komisji lekarskiej. Ma on wyjaśnić, czy w trakcie stosowania lekarskich procedur doszło do nieprawidłowości. – Dopóki nie zapoznam się choćby ze wstępnymi ustaleniami nic więcej nie mogę powiedzieć. Poza tym, że jest nam bardzo przykro i że bardzo współczujemy rodzicom – mówi Piotr Raszczepkin, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w chełmskim szpitalu.

W szpitalu w Chełmie

• W marcu chełmska prokuratura zajęła się sprawą 3,5-miesięcznego Bartka. Najpierw pogotowie nie chciało przysłać po niego karetki, potem szpital nie chciał przyjąć dziecka na oddział. Gdy w końcu chłopca przewieziono do DSK w Lublinie, na pomoc było już za późno.
• W tym roku sąd skazał lekarzy, którzy pozwolili 25-letniej kobiecie konać w ogromnych bólach. Pacjentka otrzymała pomoc dopiero wtedy, gdy ordynator dostał łapówkę. Za późno – 25-latka zmarła.
• Pod koniec sierpnia zmarł 60-letni pacjent podłączony do respiratora. Ponad 20-letnie urządzenie nagle przestało działać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
she
Gość2
sqad
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

she
she (10 grudnia 2013 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie podoba mi się taka postawa rodziców. Wstyd przeliczać wszystko na pieniądze.

Jak nie wiesz, to się nie wypowiadaj. Nie pomyślałaś/eś, że każde zgłoszenie może uratować następne dziecko? A wstydem jest pisać takie komentarze jak Ty, w momencie przeżywania przez rodziców tragedii.

Rozwiń
Gość2
Gość2 (10 grudnia 2013 o 19:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

wszystkie osoby czytające artykuł, niewtajemniczone bez faktów jak zwykle wiedzą wszystko najlepiej i komentarz za komentarzem leci...
w gazetach pewnie jak zwykle stek bzdur, ludzie w żałobie mówią co im ślina na język przyniesie.
Dzieci w 7 miesiącu urodzonesą niedojrzałe i to bardzo (inaczej po co miałyby siedzieć w brzuchu 9 miesięcy skoro możnaby je juz w 7 urodzić)  i albo przeżyją albo nie a że jest to nieszczęście to nikt tego chyba nie zakwestionuje...  

A po przeczytaniu gazety to wyglada jakby ktos tam w szpitalu wziął i specjalnie czekał az sobie dziecko umrze?! serio?! to po co wogole chodzimy do lekarzy? w kolejkach stoimy bo jednak potrzebujemy pomocy nie?

Szczerze to Gó*no prawda, że dzieci urodzone w 7 miesiącu nie są na tyle dojżałe żeby przeżyć, jeżeli lekarze zrobili by wszystko, to napewno do tej tragedi by nie doszło... co raz słyszy się o nieodpowiedzialności chełmskich lekarzy.! Strach do szpitala iść po pomoc

Rozwiń
sqad
sqad (10 grudnia 2013 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

wszystkie osoby czytające artykuł, niewtajemniczone bez faktów jak zwykle wiedzą wszystko najlepiej i komentarz za komentarzem leci...
w gazetach pewnie jak zwykle stek bzdur, ludzie w żałobie mówią co im ślina na język przyniesie.
Dzieci w 7 miesiącu urodzonesą niedojrzałe i to bardzo (inaczej po co miałyby siedzieć w brzuchu 9 miesięcy skoro możnaby je juz w 7 urodzić)  i albo przeżyją albo nie a że jest to nieszczęście to nikt tego chyba nie zakwestionuje...  

A po przeczytaniu gazety to wyglada jakby ktos tam w szpitalu wziął i specjalnie czekał az sobie dziecko umrze?! serio?! to po co wogole chodzimy do lekarzy? w kolejkach stoimy bo jednak potrzebujemy pomocy nie?

Rozwiń
ALA
ALA (10 grudnia 2013 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie podoba mi się taka postawa rodziców. Wstyd przeliczać wszystko na pieniądze.

Tak mówisz bo pewnie jeszcze nie masz dzieci

Rozwiń
piel
piel (10 grudnia 2013 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pacjenci umierali i będą umierać,ale czy szpital wszystko zrobil?Znam beztroskę lekarzy i niekoniecznie nie przyczynili się do śmierci dziecka.Nie zrobili wszystkiego co mogli zrobić.Nie wykonali transfuzji płytek ,a co stało na przeszkodzie.?Nie wiedzieli jak ratować mogli odesłąć do innego szpitala.Wyrazy wspóczucia dla rodziców.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!