wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Chełm

Dziki wpadły w ręce brutalnych kłusowników

Dodano: 18 lutego 2009, 21:02
Autor: (bar)

Pod Urszulinem myśliwy zastrzelił wychudzonego dzika. Okazało się, że zwierzę miało na ryju (czyli gwiździe) zaciśniętą stalową pętlę.

- Ten dzik musiał zerwać się z wnyków - mówi Mirosław Sawicki, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Chełmie. - Z pętli już nie udało mu się uwolnić. Myśliwy skrócił jego cierpienia.

Podobny przypadek ostatnio miał miejsce również pod Chełmem. Ofiarą był również dzik z zaciśniętym stalową linką ryjem, co unemożliwiało mu żerowanie.

- Często napotykamy zwierzynę, która ma wrośnięte w ciało fragmenty wnyków, czy sideł - mówi Dionizy Stafiński, łowczy z Chełmskiego Towarzystwa Prawidłowego Myślistwa. - Zwierzęta z ogromną determinacją potrafią walczyć o swoje życie. Wcale nie rzadko we wnykach znajdowaliśmy cewkę, czyli nogę sarny, bądź bieg, czyli nogę dzika.

W niedługim czasie wzorem innych kół Stafiński zapowiada obławę na kłusowników, połączoną z wyszukiwaniem zastawionych przez nich sideł i wnyków. Jeden z jego kolegów znalazł ostatnio szczękę, tzw. żelastwo. Urządzenie to jest groźne również dla ludzi. Działa z taką siłą, że można stracić w nim nogę.
Czytaj więcej o:
Paweł
kapsel
ASA33333
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Paweł
Paweł (19 lutego 2009 o 13:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Człowieku, do czego ty namawiasz. Nikt nie ma prawa strzelać bez ostrzeżenia. Z drugą częścią Twojej wypowiedzi zgadzam się. Kłusowników nalezy karać surowo, żeby zdali sobie sprawę z tego, że ten niecny proceder im się nie opłaca
Rozwiń
kapsel
kapsel (19 lutego 2009 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
J napisał:
To jest konsekwencja postępowania kół łowieckich przy szacowaniu szkód i wypłacie odszkodowań rolnikom. Jeśli za 2 ha całkowicie zniszczonej łąki oferuje się 50 zł odszkodowania - a podobnych przypadków jest tysiace. Zakładanie wnyków na dziki to wyraz rozpaczy rolników a nie kłusownictwo.


W ten sam sposób można tłumaczć kradzieże, napady i morderstwa jako wyraz frustracji.
Rozwiń
ASA33333
ASA33333 (19 lutego 2009 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MYŚLĘ,ŻE LEŚNICY PPWINNI MIEĆ PRAWO UŻYWANIA BRONI, BEZ OSTRZEŻENIA W PRZYPADKU NAKRYCIA KŁUSOWNIKÓW NA GORĄCYM UCZYNKU!!!GDYBY ZABITO KILKUNASTU TAKICH GNOJÓW I NAGŁOSNIONO W MEDIACH INNI POTENCJALNI MOŻĘ NIE ZREZYGNOWALI BY ZE SWEGO BESTIALSKIEGO PROCEDERU ALE BY SIE BALI!!!A TAK JAKIEŚ ŚMIESZNE MANDATY, WYROKI W ZAWIESZENIU!!TO TAK JAK WIĘZENIA DLA ALIMIENCIARZY I ZŁODZEJI A DAL MALWERSATNOW MILIONÓW ZŁOTYCH PUBLICZNYCH PINIEDZY ŚMIESZNE WYROKI W ZAWIESZENIU ALBO MANDATY!!!!POLSKIE METODY STOSOWANIA PRAWA SĄ NAPRAWDĘ DZIWNE!!
Rozwiń
J
J (19 lutego 2009 o 09:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest konsekwencja postępowania kół łowieckich przy szacowaniu szkód i wypłacie odszkodowań rolnikom. Jeśli za 2 ha całkowicie zniszczonej łąki oferuje się 50 zł odszkodowania - a podobnych przypadków jest tysiace. Zakładanie wnyków na dziki to wyraz rozpaczy rolników a nie kłusownictwo.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!