niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Ekshibicjoniści w oku kamery

Dodano: 29 września 2003, 20:26

Chełmscy policjanci, pracujący w centrum monitoringu, widzieli już niejedno. Kamery rozmieszczone na terenie miasta rejestrowały kradzieże, rozboje i bójki. Ale widok męskich pośladków na ekranie monitora może zaskoczyć każdego. Nawet policjanta.

Wieczór. Na jednej z chełmskich ulic stoi grupa rozbawionych młodych ludzi. W pewnym momencie jeden z nich zdejmuje spodnie i wypina nagie pośladki wprost w kierunku zamontowanej nieopodal policyjnej kamery. Dyżurny reaguje natychmiast. Na miejsce jedzie patrol i zatrzymuje wesołka. Jak się okazuje, delikwent kwalifikuje się do noclegu w izbie wytrzeźwień.
– Gdyby był trzeźwy, z pewnością tak by się nie zachował – mówi Barbara Pastusiak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji we Włodawie. – Większość tego rodzaju wykroczeń popełniana jest pod wpływem alkoholu. Trudno określić, jaka jest skala tego typu zachowań. Na pewno nie ma ich wiele, ale zdarzają się coraz częściej.
W obnażaniu się zdecydowanie przodują mężczyźni. Kobiety wykazują się na tym polu większą skromnością. Regułą jest, że odwagi w takich przypadkach dodaje przypadkowym ekshibicjonistom alkohol. Co chcą przez to osiągnąć?
– W wielu przypadkach sprawcy w ten sposób prowokują policjantów – tłumaczy B. Pastusiak. – Chcą sprawdzić, jak szybko zareagują.
A reagują zwykle bardzo szybko. Ze 120 wniosków za nieobyczajne wybryki, jakie trafiły w III kwartale do Sądu Grodzkiego w Chełmie, prawie 80 procent dotyczy zdarzeń, które miały miejsce w rejonach objętych monitoringiem.
W Biłgoraju, gdzie monitoring funkcjonuje już od kilku lat, policjanci nie pamiętają podobnych przypadków. Podobnie w Lubartowie.
– Nie mieliśmy takich prób – mówi kom. Artur Marczuk, rzecznik prasowy komendanta. – Może dlatego, że większość ludzi nie wie, gdzie dokładnie są kamery. Ale monitoring pomaga nam zatrzymywać przestępców na gorącym uczynku. Niejednokrotnie uratował też komuś życie.
W Lublinie okolice w pobliżu Ratusza monitorują dwie kamery Straży Miejskiej. Dyżurny funkcjonariusz nie przypomina sobie, aby ktoś celowo obnażał się w ich polu widzenia. Przyznaje jednocześnie, że możliwości sprzętu są dość ograniczone. – Nawet jakby ktoś coś wystawił, to i tak by nie było widać – podsumowuje.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!