czwartek, 19 października 2017 r.

Chełm

Elastyczni i skuteczni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 września 2001, 18:42
Autor: (ja)

W Dorohusku spółdzielcy wraz z samorządem gminy zagospodarowali majątek zlikwidowanej Spółdzielni Kółek Rolniczych

W ciągu ostatnich dziesięciu lat prawie połowa spółdzielni usług rolniczych oraz kółek rolniczych uległa likwidacji. Pozostałe ledwie wiążą koniec z końcem. Spółdzielcy w Dorohusku zadbali
o swoją przyszłość, a gmina
im w tym pomogła.

Sytuacja spółdzielni odzwierciedla to, co dzieje się w rolnictwie. Rolnicy indywidualni, jeśli nawet korzystają z usług spółdzielni i kółek, nie są w stanie zapłacić należności. W związku z ubożeniem wsi sukcesywnie maleje zapotrzebowanie na rozprowadzane przez spółdzielnie nawozy sztuczne i środki ochrony roślin. Nic więc dziwnego, że kondycja finansowa tych firm pogarsza się z dnia na dzień.

- Najrozsądniejszym wyjściem z impasu jest włączenie majątku spółdzielni i kółek do mienia gminnego. Tak postąpiono w gminie Dorohusk. Z tego wzorca korzysta też gmina Wola Uhruska i Dubienka. Okazuje się, że wszyscy na tym dobrze wychodzą, zarówno rolnicy jak i cała społeczność tych gmin - wyjaśnia Jan Rudnicki, prezes Okręgowego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych w Chełmie.

W gminie Dorohusk do takiego połączenia doszło przed dwoma laty. Do nowej spółki z o.o. była spółdzielnia wniosła sprzęt, zaplecze remontowe i budynki, natomiast Urząd Gminy przekazał sieć wodociągową, oczyszczalnie ścieków w Dorohusku i Brzeźnie oraz trzy ujęcia wody.

- Firma rozszerzyła zakres działalności i możliwe było zwiększenie zatrudnienia. Pracę w niej ma teraz ponad 40 osób z terenu gminy - mówi Stanisław Maksymiuk, wójt gminy Dorohusk.

Gminny Zakład Obsługi świadczy usługi dla rolnictwa, sprzedaje usługi komunalne, prowadzi też działalność handlową i wykonuje szereg innych zleceń. Można tu wyremontować maszyny rolnicze i samochód. Można kupić paliwa i smary, a także nawozy, materiały budowlane oraz piasek.

- Od początku jesteśmy na plusie i nie musimy zaciągać kredytów. Możemy sobie nawet pozwolić na zakup nowego sprzętu - twierdzi Ryszard Borucki, prezes spółki.

Dorohuska SKR w ostatnich latach nie wyzbywała się maszyn i urządzeń rolniczych, więc spółka ma dzisiaj do swojej dyspozycji 8 kombajnów zbożowych, 12 ciągników, 15 przyczep, pięć samochodów, cztery prasy do słomy. Nowy zakład dokupił już kosiarkę. Gmina sfinansowała nową równarkę. Prezes Borucki planuje kupić autobus do przewozu dzieci i samochód ciężarowy. Uważa, że cały czas trzeba śledzić to co dzieje się na rynku i dostosowywać się do zmieniających realiów.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!