środa, 7 grudnia 2016 r.

Chełm

Elastyczni i skuteczni

Dodano: 6 września 2001, 18:42
Autor: (ja),

W Dorohusku spółdzielcy wraz z samorządem gminy zagospodarowali majątek zlikwidowanej Spółdzielni Kółek Rolniczych

W ciągu ostatnich dziesięciu lat prawie połowa spółdzielni usług rolniczych oraz kółek rolniczych uległa likwidacji. Pozostałe ledwie wiążą koniec z końcem. Spółdzielcy w Dorohusku zadbali
o swoją przyszłość, a gmina
im w tym pomogła.

Sytuacja spółdzielni odzwierciedla to, co dzieje się w rolnictwie. Rolnicy indywidualni, jeśli nawet korzystają z usług spółdzielni i kółek, nie są w stanie zapłacić należności. W związku z ubożeniem wsi sukcesywnie maleje zapotrzebowanie na rozprowadzane przez spółdzielnie nawozy sztuczne i środki ochrony roślin. Nic więc dziwnego, że kondycja finansowa tych firm pogarsza się z dnia na dzień.

- Najrozsądniejszym wyjściem z impasu jest włączenie majątku spółdzielni i kółek do mienia gminnego. Tak postąpiono w gminie Dorohusk. Z tego wzorca korzysta też gmina Wola Uhruska i Dubienka. Okazuje się, że wszyscy na tym dobrze wychodzą, zarówno rolnicy jak i cała społeczność tych gmin - wyjaśnia Jan Rudnicki, prezes Okręgowego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych w Chełmie.

W gminie Dorohusk do takiego połączenia doszło przed dwoma laty. Do nowej spółki z o.o. była spółdzielnia wniosła sprzęt, zaplecze remontowe i budynki, natomiast Urząd Gminy przekazał sieć wodociągową, oczyszczalnie ścieków w Dorohusku i Brzeźnie oraz trzy ujęcia wody.

- Firma rozszerzyła zakres działalności i możliwe było zwiększenie zatrudnienia. Pracę w niej ma teraz ponad 40 osób z terenu gminy - mówi Stanisław Maksymiuk, wójt gminy Dorohusk.

Gminny Zakład Obsługi świadczy usługi dla rolnictwa, sprzedaje usługi komunalne, prowadzi też działalność handlową i wykonuje szereg innych zleceń. Można tu wyremontować maszyny rolnicze i samochód. Można kupić paliwa i smary, a także nawozy, materiały budowlane oraz piasek.

- Od początku jesteśmy na plusie i nie musimy zaciągać kredytów. Możemy sobie nawet pozwolić na zakup nowego sprzętu - twierdzi Ryszard Borucki, prezes spółki.

Dorohuska SKR w ostatnich latach nie wyzbywała się maszyn i urządzeń rolniczych, więc spółka ma dzisiaj do swojej dyspozycji 8 kombajnów zbożowych, 12 ciągników, 15 przyczep, pięć samochodów, cztery prasy do słomy. Nowy zakład dokupił już kosiarkę. Gmina sfinansowała nową równarkę. Prezes Borucki planuje kupić autobus do przewozu dzieci i samochód ciężarowy. Uważa, że cały czas trzeba śledzić to co dzieje się na rynku i dostosowywać się do zmieniających realiów.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO