niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Gromadzą pamiątki po Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie

Dodano: 19 lutego 2009, 15:40

Muzeum Chełmskie ma szansę dorobić się znaczącej w kraju kolekcji pamiątek po żołnierzach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Wszystko to dzięki nawiązaniu współpracy ze Stowarzyszeniem Kresy - Pamięć i Przyszłość.

Prezesem stowarzyszenia jest Krzysztof Krzywiński, kolekcjoner militariów i osobisty przyjaciel wielu rodzin z kombatanckich środowisk w Polsce i Wielkiej Brytanii.

- W swoim czasie zaangażowałem się w przygotowania do uroczystości nadania Zespołowi Szkół Technicznych imienia urodzonego w Chełmie gen. Zygmunta Bogusza Szyszko - mówi prezes. - Uczestniczyły w nich między innymi córka i kuzynka generała. Właśnie one zapytały mnie, czy w Polsce nie pomógłbym im znaleźć miejsca, gdzie rozrzuceni po świecie kombatanci i ich spadkobiercy mogliby przekazywać wojenne pamiątki. Jako chełmski patriota natychmiast pomyślałem o naszym muzeum.

Niestety, środowiska kombatanckie kurczą się w zastraszającym tempie. Niektórzy z dawnych żołnierzy nie mają spadkobierców. Bywa, że rodziny innych za nic mają przechowywane przez nich mundury, odznaczenia, czy dokumenty. W efekcie te cenne przedmioty trafiają nawet na śmietnik. Tym bardziej że magazyny Instytutu im. gen. Władysława Sikorskiego, czy innych polonijnych instytucji w Wielkiej Brytanii i tak pękają już w szwach.

Krzywiński poprosił o pomoc Muzeum Chełmskie. Zaproponował, że ze swojej strony, będzie przejmował od rodzin kombatantów pamiątki, opracowywał je, po czym przekazywał muzeum jedynie w depozyt. Muzealnicy na to przystali i strony podpisały formalne porozumienie o współpracy.

- Naszym zadaniem ma być przechowywanie, zabezpieczanie i eksponowanie przekazywanych nam eksponatów - mówi Beata Mojska z Muzeum Chełmskiego. - Gromadzenie środków na konserwację to już zadanie stowarzyszenia. Gotowi jesteśmy natomiast wybrane pamiątki digitalizować oraz opracowywać naukowo. Na obecnym etapie trudno nam jednak przewidzieć, ile i jakie eksponaty do nas trafią. Ile by ich nie było, na pewno wygospodarujemy dla nich godne miejsce.

Krzywiński już przyjął z Londynu pierwszą partię pamiątek. Są wśród nich mundury, nakrycia głowy, odznaczenia, dokumenty i fotografie. Kiedy tylko je opracuje, przekaże je muzeum. Jest przekonany, że wkrótce otrzyma kolejne przesyłki.

Obiecała mu to między innymi mieszkająca w Londynie Elżbieta Eaton, rodziny Staniszewskich, czy Rozbickich. Dużo sobie obiecuje także po bliskiej współpracy z Fundacją Żołnierzy PSZ na Zachodzie, kierowaną przez syna gen. Bronisława Prugar-Ketlinga, Zygmunta. Ta współpraca przede wszystkim uwiarygodnia jak najlepsze intencje chełmskiego stowarzyszenia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!