piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Huk armat i karabinów maszynowych. Rekonstrukcja bitwy pod Wytycznem (zdjęcia)

Dodano: 27 września 2009, 14:01
Autor: (bar)

Po 70 latach pod Wytycznem znowu zabrzmiały działa i serie z karabinów maszynowych. W walce starli się żołnierze gen. Wilhelma Orlika Rǘckemana z nacierającymi od wschodu czerwonoarmistami.

Rekonstrukcja jednej z ostatnich bitew stoczonych przez polskich żołnierzy w kampanii wrześniowej była częścią obchodów jej 70. rocznicy, a zarazem 85. rocznicy powołania Korpusu Ochrony Pogranicza. Przeważająca część naszych sił pod Wytycznem wraz z ich dowódcą to byli właśnie żołnierze tej zasłużonej formacji.

Gospodarzem sobotnich uroczystości w Wytycznie był Nadbużański Oddział Straży Granicznej, opiekun tamtejszego Kopca Chwały żołnierzy KOP i cmentarza, na którym zostali pochowani. Tradycyjnie był apel poległych, salwa honorowa oraz składanie wieńców i kwiatów.

Wystąpił także Chór Woska Polskiego i Reprezentacyjna Orkiestra SG. Specjalną atrakcją była natomiast brawurowa rekonstrukcja bitwy wytyckiej, przygotowana przez Stowarzyszenie Rekonstrukcyjno-Historyczne 9. Pułku Piechoty Legionów z Krasnobrodu.

Zainscenizowana bitwa zakończyła się porażką naszych żołnierzy. Po zaciętej walce na oczach widzów byli brani przez czerwonoarmistów do niewoli i rozstrzeliwani.

Żołnierze gen. Orlika Rǘckemana odpierali ataki wroga i zadali mu poważne straty. Dopiero kiedy zabrakło amunicji, generał zwolnił żołnierzy z rozkazu i rozpuścił ich do domów. Sam wraz z oficerami przez Skandynawię przedarł się na wyspy brytyjskie gdzie kontynuowali walkę.
Czytaj więcej o:
sdfgnsgn
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sdfgnsgn
sdfgnsgn (27 września 2009 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze opisana bitwa:
[url="http://historia.urszulina.net/index.php?option=com_content&view=article&id=22:dzieje-wytyczno&catid=6:wytyczno&Itemid=10"]http://historia.urszulina.net/index.php?op...o&Itemid=10[/url]

Fragment
...Po naradzie z oficerami, wobec beznadziejnej sytuacji bojowej, gen. Orlik – Rückemann zdecydował, że o godzinie dwunastej żołnierze zaprzestaną walki i spróbują oderwać się od nieprzyjaciela, kierując się w lasy koło Sosnowicy, gdzie nastąpi rozwiązanie wojsk KOP-u oraz rozproszenie pododdziałów i żołnierzy w różnych kierunkach. Do poszczególnych oddziałów walczących bezpośrednio z wrogiem poszły odpowiednie rozkazy. Jednak nie wszystkim udało się przebić przez pierścień wroga. Batalion „Rokito” maszerujący za głównymi siłami wojsk KOP-u nie zdołał przebić się na drugą stronę szosy i w większości dostał się do niewoli. Natomiast batalion „Zbereźne”, który po starciu z czołgami nieprzyjacielskimi w rejonie Osowy maszerował jako straż tylna całego zgrupowania, dotarł do szosy znacznie dalej na wschód od Wytyczna w rejon Dominiczyna i musiał przez cały dzień odpierać ataki piechoty nieprzyjaciela dowożonej samochodami od strony Dubeczna. Batalion był również atakowany z powietrza. W godzinach popołudniowych wykorzystał chwilowe osłabienia ataków i przedostał się przez szosę. W rejonie Sosnowicy na szosie Włodawa - Parczew stoczył kolejną potyczkę z czołgami sowieckimi, dwa z nich niszcząc. Batalion KOP „Zbereźne” nie złożył broni. Dołączyły do niego grupy żołnierzy KOP, które nie wykonały rozkazu niszczenia broni i rozproszenia się. Tego rozkazu nie wykonała również bateria armat 75 mm, która z rejonu Wólki Wytyckiej, bezdrożami Durnego Bagna dotarła w lasy parczewskie, gdzie dołączyła do Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!