wtorek, 24 października 2017 r.

Chełm

Izba celna będzie wyjaśniać, jak tir z kontrabandą wjechał do Polski

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 listopada 2009, 15:45

Nawet czuły rentgen na granicy nie wychwycił, że w ukraińskim tirze poza zgłoszonym ładunkiem palet, są także przemycane papierosy. Ciężarówkę z kontrabandą zatrzymała, już na trasie, straż graniczna.

Ciężarówkę zatrzymali między Dorohuskiem a Chełmem funkcjonariusze straży granicznej.
Tir według dokumentów przewoził drewniane palety. Jak się jednak okazało palety miały być jedynie kamuflażem dla właściwego ładunku, czyli około 250 tysięcy paczek papierosów o wartości około 1,5 mln. zł.

Jak to możliwe, że przemytu na taką skalę nie wychwycili celnicy? – Nie ma takiej możliwości, aby każdą ciężarówkę przekraczającą granicę otworzyć, przeładować i sprawdzić, czy nie ma w niej nielegalnego towaru – mówi Marzena Siemieniuk rzecznik bialskiej Izby Celnej.

– Jednak wszystkie samochody ciężarowe są prześwietlane i to znacznie usprawnia pracę oraz skraca czas kontroli. Rentgen obsługują osoby, które są specjalistami w odczytywaniu obrazu. Jeśli tylko zauważą coś niepokojącego, samochód kierowany jest do szczegółowej kontroli.

Dlaczego w tym przypadku nikt nie zauważył niczego podejrzanego? – Trudno w tej chwili odpowiedzieć na to pytanie i określić, w którym miejscu system nie zadziałał. Ale na pewno będziemy wyjaśniać tę sprawę – mówi Siemieniuk.

Jak pokazał przykład ukraińskiego kierowcy, przemytnicy nie mogą czuć się bezpiecznie, nawet jeśli uda im się przejechać granicę. W każdej chwili w głębi kraju mogą ich bowiem zatrzymać jeszcze choćby graniczni strażnicy czy policja.

– Bardzo często zdarza się, że nasi funkcjonariusze, samodzielnie lub współdziałając z innymi służbami, w trakcie rutynowych kontroli drogowych na trasach prowadzących od granicy państwa w głąb kraju, ujawniają tego typu transporty – mówi Andrzej Wójcik, rzecznik komendanta Nadbużańskiego Oddziału SG. – Są to transporty na mniejszą lub większą skalę. Z reguły wartość zatrzymywanego towaru waha się jednorazowo od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych.

Tym razem wartość przemycanych papierosów przekroczyła milion złotych. Jak mówi Wójcik był to jeden z większych przemytów udaremnionych w tym roku przez Nadbużański Oddział SG.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!